fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Marek Zagańczyk „Żegnaj Chips” Jamesa Hiltona
Trafiłem na tę książkę przypadkiem, a więc najlepiej jak można, czytając Młodego Philby’ego. Robert Littell pisał, że Kim Philby przesyłał Rosjanom wiadomości, szyfrując je za pomocą głośnej książki Hiltona Zaginiony horyzont. „Wykorzystywał tę powieść, zarówno w wydaniu broszurowym, jak i w twardej oprawie, (numer strony, numer wiersza, numer litery), gdy komunikował się ze swoim radzieckim prowadzącym, londyńskim rezydentem, którego znał jako Ottona. Planował, że kiedy już dotrze do Moskwy, w taki sam sposób będzie się kontaktował z przyjaciółmi ojca z Londynu”. Bo, i to jest główna teza powieści Littella, Philby był tak naprawdę nie podwójnym, ale potrójnym agentem i przynajmniej od pewnego czasu znów działał na rzecz Anglików.
Marek Zagańczyk „Portrety” Marii Iwaszkiewicz
Maria Iwaszkiewicz była wyjątkowym świadkiem polskiej kultury. Miała długie życie. Zmarła w wieku 95 lat. Niemal zawsze pozostawała w centrum wydarzeń. Widziała i zapamiętała więcej niż inni. Bo dar pamięci miała wyjątkowy. Była depozytariuszem wiedzy niedostępnej później urodzonym. W naturalny sposób łączyła świat sprzed II wojny, postrzegany oczami córki Jarosława Iwaszkiewicza, wojenną rzeczywistość oglądaną na Stawisku, i długie lata po 1945 roku, z których wydobywała to, co najważniejsze, zawsze związane z ludźmi, których znała. A znała niemal wszystkich, których warto było poznać.