fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (8)
Zdjęcie antykwariatu, który, na krótko znalazł sobie lokum w Pałacu Czarkowskich przy ulicy Straszewskiego w Krakowie, zrobiłam w styczniu 2001. Tutaj, w ówczesnym Pałacu Ślubów, w kwietniu 1983, Albrecht i ja, pobraliśmy się.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (7)
Właściwe Muzeum Etnograficzne - to ta wieża z prawej - fragment dawnego ratusza na krakowskim Kazimierzu. Ściana zburzonej kamienicy - to moje prywatne muzeum z całą wieloznacznością terminu.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (6)
Wenecja to nieustanne przeglądanie się: w wodzie, w szkle. Ulotność i klaustrofobia.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (5)
Szukanie struktur w naturze i moja fascynacja Nowym Jorkiem spotkały się w jednym kadrze, latem 1986. Każde zdjęcie jest historią. Niektóre – są nią bardziej.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (4)
Ostatni kadr filmu z 7.4. to zdjęcie instalacji przy skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej - twarz papieża z kirem i zniczami. Następnego dnia wróciłam w to miejsce. Nowy film rozpoczęłam kadrem twarzy papieża, wśród ludzi. Autorem pracy jest Piotr Uklański. Stworzył ją z tłumu 3,5 tysiąca żołnierzy armii brazylijskiej. Wielki format pojawił się, w miejscu przyszłego Muzeum Sztuki Nowoczesnej, w marcu 2005.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (3)
- Zabawne - ta myśl, z pewnością, popchnęła mnie do zrobienia zdjęcia w Rzymie, w kwietniu 2012. Przy Koloseum, w grupce turystów z Azji, mężczyzna stał przed Łukiem Konstantyna i patrzył w tablet. Jakby to, co widział na ekranie, było bardziej prawdziwe.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (2)
Miałam wrażenie, że wchodzimy do wielkiego ula. W majowym cieple, przy kawiarnianych stolikach na zewnątrz, siedziały tłumy. Rozmowy odbijały się od ścian i krążyły zamknięte w wysokich murach wąskiej uliczki. Wyszliśmy z tego bzyczącego tunelu na niewielki plac z ciszą, traktorem i antyczną rzeźbą.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (1)
Jesienią 2018 w ruinie klasztoru franciszkanów w Berlinie przy Klosterstraße trafiłam na wystawę „Unfinished Histories”, ale to sklepienie dawnego klasztoru dało pierwszy plan fotografii z wystawy.