fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Piotr Mitzner Moje Zakopane
Kilka wyjazdów w dzieciństwie, chyba rok po roku i już nie potrafię powiedzieć, co się kiedy zdarzyło. Na pewno pierwszy wyjazd był spowodowany tym, że wykryto u mnie gruźlicę. A potem już wszystko pędzi: Zakopane szykuje się do Narciarskich Mistrzostw Świata, stoję przed witryną sklepu, wpatrzony w bajecznie kolorowe pudełko farb akwarelowych (za drogie!), pierwszy pocałunek w toalecie z Wiesią N., patrzę jak spod kościoła na Krupówkach wyjeżdża kawalkada góralskiego wesela i na zakręcie panna młoda wypada z sań. Tydzień po przyjeździe okazuje się, że mam ospę i zostaję z mamą internowany na miesiąc w pokoju w Orliku. Na pocieszenie dostaję blaszane wagoniki kolejki linowej i oplatam sznurkami wszystkie meble. Przyjeżdża babcia i przywozi mi album "Iskusstwo Kitaja". Pierwsze spotkanie ze sztuką Wschodu i pierwsze korepetycje z rysunku, których udziela mi babcia malarka, realistka, dla której zgorszeniem był Picasso. Miałem więc rysować góry tak, jak są, a nie do góry nogami.