fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Renata Gorczyńska Kryzys goni kryzys
Na starość chłopy babieją, a baby chłopieją. Gdyby nie pewne niuanse w ubiorze, trudno byłoby odgadnąć ich płeć. Nazwijmy ją neutralną. Lub bezinteresowną, bo nikogo już nie interesuje.
Renata Gorczyńska Potęga smaków
Gdy czytałam w dzieciństwie "Trzech muszkieterów", zasmakowałam w opisach pasztetu strasburskiego. Po latach stwierdziłam w Strasburgu, że to nie taki delikates, jakiego się spodziewałam. Czytając "Od portu do portu" Cendrarsa nie mogłam się powstrzymać od odkorkowania butelki wina, kiedy autor przystępował do opisu barów, wraz ze słynną bójką marynarzy w jakiejś spelunie w Rotterdamie. Masło orzechowe na pajdzie chleba Tomka Sawyera pobudzało moje kubki smakowe do stanu wrzenia. Niestety, w rzeczywistości ta pasta fistaszkowa zupełnie nie była mi w smak. Czyli bywa tak, że literatura potrząsa kwiatem ułudy.
Renata Gorczyńska Miłość do trzech pomarańczy
O jego pogrzebie dowiedziała się garstka przyjaciół, bo oficjalną wiadomość o śmierci kompozytora podano z tygodniowym opóźnieniem, by nie zakłócać pompy wokół pochówku Wielkiego Znawcy Wszystkiego. Co mnie prowadzi do dość sarkastycznego w zamyśle planu. Rozmyślając o reżyserii własnego spektaklu funeralnego (na bardzo skromną skalę), doszłam do wniosku, że w drodze do spopielenia w obrządku świeckim niech mi towarzyszy "Marsz rycerzy". Wyprawa stąd do wieczności potrwa krótko, bo około pięciu minut. Liczę na dreszcz w krzyżu grupki uczestników.
Renata Gorczyńska Od rzeczy / do rzeczy
Gdyby ludzie byli dobrzy, nie wymyśliliby piekła. Piekło to ja. Piekło to inni. Piekło od piec. Piecze mnie piekło. Ale mi się u-piekło!
Renata Gorczyńska Przenikanie światów
O drugiej w nocy, tyrając czwarty dzień nad tekstem o Miłoszu w Wilnie, nacisnęłam jakiś klawisz i oczom moim zmęczonym ukazał się biały ekran. Ki diabeł – pomyślałam.  I nuże rzuciłam się do odzyskiwania ośmiu stroniczek pisanych z pojedynczym odstępem.  Ikonka na pulpicie "Wilno śladami Miłosza" była pusta, jeśli nie liczyć "yu". Dość mało tego zostało.
Renata Gorczyńska Elegia na odejście
Był Adam filozofem i lirykiem w jednym. Także melomanem. Mierzył wysoko. W ostatnich latach stał się aktywny jako obrońca kradzionych nam praw obywatelskich. Z emocją czytałam jego kolejne książki. Umarł - ironią losu - w Międzynarodowym Dniu Poezji, w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny.
Renata Gorczyńska Emigrować do Wewnątrz
Palisz, śmiecisz, nie przejawiasz autodyscypliny. A u mnie jest sterylnie czysto, wszystko pozamiatane. Skoro się jednak upierasz, możesz złożyć papiery. Podanie z uzasadnieniem twojego wniosku, nie zapomnij o znaczkach skarbowych, wyciąg z banku o środkach finansowych niezbędnych do życia u mnie na emigracji, RTG z ostatniego miesiąca, dokument o szczepieniu na COVID, zaświadczenie o niekaralności, świadectwo moralności z twojej parafii...
Renata Gorczyńska Joanna Klepacka. Z podzięką za istnienie
Joanna była lekarzem z powołania i z przekonania. Dzień w dzień walczyła z największym dla medyków adwersarzem i niejednokrotnie wygrywała. Ruszała do przyjaciół i nieznajomych na każdy sygnał zwiastujący kłopoty zdrowotne. Potrafiła udać się z lekami i i pomocą finansową na drugi koniec Polski. Empatia, dyktowała Joannie potrzebę natychmiastowego rzucenia się na pomoc drugiej istocie – człowiekowi czy zwierzęciu. Ciągle przygarniała kolejne koty. Gdy wychodziła z karmą, zlatywało się pół Ochoty jej skrzydlatych przyjaciół. Najbardziej spośród nich lubiła wrony siwe za ich mądrość i długowieczność.