fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Jan Zieliński Mimowiedne powinowactwa
Wystawa w stosunkowo niewielkiej galerii Ogrodu Rzeźb Juana Soriano została przez artystkę bardzo starannie zaprojektowana. Jej centrum stanowi procesja miękkich, powiewnych feretronów, które mają niemal magiczną właściwość interakcji, upodabniania się do wędrujących pomiędzy szyfonami widzów i ich strojów. Zdają się przy tym narzucać swój temat, swą treść. "Silente" – z uszami zatkanymi wachlarzykami, które są zarazem lotkami badmintona – zmusza do milczenia. "Limbo" – w dramatycznym rozdwojeniu głowy na dwie skonfliktowane półkule, szczerzące do siebie zęby – trwa w zawieszeniu między Piekłem i Czyśćcem a nadzieją na Niebo.
Jan Zieliński Czułe ucho
W latach trzydziestych rozmaite głosy, wysłuchane, podsłuchane, wydobyte z rozmówców można było słyszeć przez radio, powtórzone głosem Starego Doktora w audycjach, którym młoda słuchaczka dała trafną etykietę gatunkową: „gadaninki”. W jednym z najpiękniejszych utworów radiowych, w "Bajce dla najmłodszej", Korczak tłumaczył lęk dzieci przed myciem uszu delikatną ich budową, tym, że „w uchu są różne zakręty, zaułki, zakątki i skrytki, więc nie trzeba myć mocno – ostrożnie, żeby nie bolało”.
Jan Zieliński Dymitr
Dymitr Dymitrow dość obszernie omawia działalność Michała Walickiego w czasie okupacji, kiedy zbierał informacje wywiadowcze na temat losów grabionych i niszczonych dzieł sztuki. Podaje też, uzyskane z pierwszej ręki, informacje o jego udziale w powojennych działaniach, zmierzających do odzyskiwania zagrabionych zbiorów. Konkluzja ma walor osobistego świadectwa.
Jan Zieliński Dwaj prekursorzy
W odróżnieniu od podgenewskiego Ferney Woltera czy La Brède Monteskiusza w Uładówce Potockiego, nie ma już domu, w którym mieszkał i zakończył życie; nie wiadomo nawet dokładnie, w którym miejscu stał. A jednak wciąż wypływają dokumenty i prace plastyczne, które pozwalają takie wymarzone muzeum Jana Potockiego zwizualizować. [...] Po obejrzeniu wystawy Goyi w Riehen wierzę, że wystawa, przedstawiająca biografię i twórczość Jana Potockiego jest możliwa. I że sporo miejsca – obok niezwykle ciekawych i wciąż wypływających na światło dzienne rysunków samego Potockiego – zajmą na niej prace hiszpańskiego prekursora nowoczesności.
Jan Zieliński Małomówny leśnik
WB odwiedził puszczę białowieską w roku 1896. Od roku 1894 osobą odpowiedzialną za ten kompleks leśny był z carskiej nominacji przybysz z Czech, Józef Newerli. Dziad i pradziad dwóch polskich pisarzy Igora Newerlego i Jarosława Abramowa-Newerlego, oprowadzał oto WB – wkraczającego do literatury polskiej potomka przybyszów z Niemiec. Podówczas już autora Fachowca, ale jeszcze nie mającego na swoim koncie takiego sukcesu jak "Próchno" – które ukaże się w roku 1903. W roku narodzin Igora Newerlego.
Jan Zieliński Ptasznik jako metafora
Aresztowano ich równocześnie, nie utrzymywali kontaktu. Na wolności zetknęli się osobiście bodaj raz. Ale łatwo znaleźli wspólny język, jak o tym świadczy ich korespondencja, a raczej znana jej część, czyli listy Parnickiego do Wata.
Jan Zieliński Sąsiedztwo
Warto sięgnąć do starej (1957) monografii "Epika Anny Seghers", na której okładce widnieje nazwisko autora: Marceli Ranicki. Późniejszy „papież niemieckiej krytyki literackiej”, człowiek niewątpliwie wybitnie inteligentny, w pracy tej, pisanej z pozycji marksistowskich, dał jednak dość zniuansowany obraz twórczości Seghers. [...] Najciekawiej przedstawia się napisane w roku 1943, podczas pobytu na emigracji w Meksyku, opowiadanie Seghers, którego polski tytuł brzmi "Za białym murem". Jego geneza wiąże się z wypadkiem samochodowym – potrącona przez auto pisarka parę godzin leżała na poboczu szosy, nim ją znaleziono i zabrano do szpitala, gdzie długo nie mogła odzyskać przytomności. Traciła pamięć, nie poznawała nikogo, mówiła od rzeczy.