HOME

Księga Przyjaciół

Przemysław Pawlak Najparadniejszy fryzjer XIX-wiecznej Warszawy (II)
9 września 1863 roku, z inspiracji polskiego Rządu Narodowego dokonano zamachu na życie carskiego namiestnika, Fiodora Berga. Bomby na jego powóz rzucono z poddasza pałacu, w którym mieszkał i pracował Klemens Kraciński. Generał przeżył, lecz Rosjanie w odwecie splądrowali i zdemolowali wszystkie mieszkania w kilku przylegających do siebie gmachach. [...] Wszystkich mężczyzn znajdujących się akurat w tym czasie w budynkach pojmano i wywieziono do Cytadeli. Meble, dzieła sztuki, archiwa naukowe, prywatne biblioteki, cały dobytek Bogu ducha winnych ludzi żołnierze kradli lub wyrzucali przez okna, by następnie urządzić przy Pomniku Kopernika ogromne ognisko [...]. Aniela z Kurnatowskich Gałczyńska zanotowała w swoim pamiętniku: „Między wyrzuconymi lokatorami była także […] siostra Chopina, zachowująca jako drogą pamiątkę fortepian, na którym brat jej grywał; otóż nawet ten fortepian był wyrzucony na pastwę wandali”. Unieśmiertelnił tę chwilę w poezji Cyprian Kamil Norwid. O płonących na wietrze perukach i tłuczonych flakonach perfum nikt nie napisał wierszy.
Przemysław Pawlak Najparadniejszy fryzjer XIX-wiecznej Warszawy
Jak to się stało, że pomady do włosów, którymi układano fryzury europejskich monarchów, wyfrunęły przez okna razem z fortepianem Fryderyka Chopina? Żeby odtworzyć tę historię, trzeba prześledzić losy jednego z najzdolniejszych polskich rzemieślników XIX stulecia. Klemens Kraciński [...] prawie co rok wyprawiał się do najprzedniejszych salonów fryzjerskich Europy, by podglądać i przeszczepiać na polski grunt tamtejsze zwyczaje, kupować żurnale, gromadzić próbki kremów, maści, proszków i płukanek, których skład następnie rozpracowywał, naśladował albo i ulepszał w Warszawie. Jako że do arystokracji zabrakło mu jednej litery w nazwisku, musiał ten dystans nadrabiać pracowitością i ambicją.
Przemysław Pawlak Adaś z cynamonowego sklepu
Prapradziadek, pradziadek i dziadek Colette prowadzili świetnie prosperujące sklepy kolonialne, handlowali tytoniem, kakao i czekoladą. Stendhal pracował w składzie kolonialnym w Marsylii. Lubelski handel korzenny Jana Mincla wdarł się na karty "Lalki" Bolesława Prusa. [...] Takie wielce osobliwe sklepy – i przez to nęcące małych rojbrów – w polszczyźnie Bruno Schulz przezwał na wieki cynamonowymi [...] W takim właśnie „Peweksie” we Lwowie wychował się Adaś Hanuszkiewicz. Jego matka prowadziła w Rynku najstarszy sklep w tym mieście. Istniał pod różnymi adresami nieprzerwanie od 1789 roku. Reżyser twierdził, że dzięki temu znał datę wybuchu francuskiej rewolucji.
Przemysław Pawlak Portret Juliusza Balickiego
"Kraj lat dziecinnych" – okazuje się – ma istotny związek z portretem niezidentyfikowanego mężczyzny, który kilka dni temu zauważyłem w ofercie warszawskiego domu aukcyjnego. Niepozorny obraz pędzla Stanisława Daczyńskiego (1856–1941), datowany około 1913 roku, opisany był lakonicznie: „olej, tektura; 67,5 x 50 cm; sygn. wraz z dedykacją p. g.: Kochanemu D... J... B... / od wujka 25/8 1913”. Zdziwiłem się, że tak niewiele udało się ustalić na temat dzieła – bądź co bądź – ucznia Jana Matejki, wziętego pejzażysty, twórcy polichromii i ceramiki, nagradzanego medalami na wystawach sztuki w Krakowie, a nawet na Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 roku. Zagadka zdała mi się warta poszukiwawczego wysiłku.
Przemysław Pawlak Wielkanoc Henryka Jasieńskiego
W 1958 r. w Krakowie Henryk Jasieński zredagował ostateczną wersję pierwszej części swoich "Wspomnień”, ponownie sięgając pamięcią do lat 1894–1895. W rozdziałach 10. i 12. opisał przedświąteczną podróż z Warszawy do dziadków Łabęckich, którzy mieszkali w Lublinie. Była to dla niego wyprawa do zapachów, smaków, wielkanocnych zwyczajów i wzruszeń dawno już minionej epoki.
Przemysław Pawlak Teatralizacja rzeczywistości obozowej
W Buchenwaldzie (w dosłownym tłumaczeniu: las bukowy), jednym z największych obozów działającym na terenie Niemiec w latach 1937–1945, w Ettersberg koło Weimaru, niewycięte drzewa, na których godzinami krzyczeli z bólu wieszani więźniowie, nazywano „śpiewającym lasem” (singender Wald), przy czym jedynym drzewem wolnym od wisielców był dąb Goethego, pod którym 170 lat wcześniej poeta spotykał się z Charlottą von Stein. To paradoksalnie o tym miejscu autor "Nocnej pieśni wędrowca" pisał: „Tu człowiek czuje się wielki i wolny, tak jak wielka natura, która roztacza się przed oczami, i taki, jakim zawsze być powinien”. Magdalena Sacha postawiła tezę, że lokalizacja KL Buchenwald nie była przypadkowa, wynikała z gęstej sieci zależności – także symbolicznych – miasta Weimaru z pobliskim obozem, a sama instytucja obozu koncentracyjnego była przejawem i owocem najszerzej pojmowanej, „wysokiej” kultury europejskiej.
Przemysław Pawlak „Czego potrzebujesz, duchu młody?”
Poznaliśmy się w pożyczonym czasie, bo w maju 2014 roku Włodzimierz Mirski miał już skończone osiemdziesiąt lat. Jeśli wierzyć statystycznej średniej długości życia mężczyzn w Polsce, był już mocno po terminie. On od trzydziestu lat odzyskiwał stracony czas – pod rękę z Marcelem i Stachem – dla mnie to była pierwsza w życiu konferencja naukowa. I od razu w Zakopanem, w willi Renesans, nieopodal wypełnionej obrazami Okszy, zjazd poświęcony oczywiście Witkacemu. Dzieliło nas czterdzieści sześć wiosen. Nie wiedzieliśmy, ile następnych wspólnie ujrzymy, niezbyt nas to wtedy zajmowało.
Przemysław Pawlak Łużycki starodruk
Pewnego lipcowego dnia, przewertowawszy jak zwykle setki woluminów w mojej ulubionej warszawskiej suterenie, czyli książnicy Kwadryga, nabyłem mocno doświadczony przez upływ czasu starodruk z górnołużyckiego miasta Lubij (niem. Löbau). Pakując go w antykwariacie, nie zdawałem sobie sprawy z jego pochodzenia. Odczytaniem ostatniej linijki strony tytułowej zająłem się dopiero po tygodniu.
Przemysław Pawlak „Matka” przyprawia o dreszcz
"Matka" nie jest „o czymś”, nie opowiada o życiu w XIX czy XXI wieku, w Polsce ani gdziekolwiek indziej. Dzieło sztuki czystej według Witkacego jest bytem niezależnym od wszelkich innych światów. Dramat rozgrywa się we własnej rzeczywistości, sam w sobie i tylko z sobą jest tożsamy. Z tekstu sztuki nie ma sensu wyciągać wniosków o relacjach rodzinnych jej autora. Leon nie wygłasza poglądów Witkiewicza, bo jego teatr nie miał być mównicą ani amboną.
Przemysław Pawlak Grand tour księcia Huberta
Z Pizy Stanisław Ignacy Witkiewicz wysyła kolejną pocztówkę do domu, żeby tylko dać znać, że żyje i ma się dobrze, bo dzielić się wrażeniami i przemyśleniami ewidentnie nie zamierza. Pisze lakonicznie, całuje, załącza pozdrowienia, rodzicom serwuje niedosyt i niepokój. Ojciec narzeka, że wiadomości na kartkach docierających do domu są „zredukowane prawie do stempla pocztowego”. Chłopak przemieszcza się, jak gdyby zaopatrzył się u jakiegoś szewca maga w siedmiomilowe buty. Maluje – olejny "Pejzaż włoski" z tej wyprawy możemy dziś zobaczyć w słupskim Muzeum Pomorza Środkowego. Pokaźny zestaw studiów z natury, widoki morza i ośnieżonych szczytów wysyła Józefowi Siedleckiemu, który malarskim okiem znawcy rozpoznaje wielki talent i rzetelne przygotowanie warsztatowe młodego rysownika.
Autorzy
Cenimy państwa prywatność
Ustawienia ciastek
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.
Dostosuj Tylko wymagane Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek
Dostosuj zgody
„Niezbędne” pliki cookie są wymagane dla działania strony. Zgoda na pozostałe kategorie, pomoże nam ulepszać działanie serwisu. Firmy trzecie, np.: Google, również zapisują pliki cookie. Więcej informacji: użycie danych oraz prywatność. Pliki cookie Google dla zalogowanych użytkowników.
Niezbędne pliki cookies są konieczne do prawidłowego działania witryny.
Przechowują dane narzędzi analitycznych, np.: Google Analytics.
Przechowują dane związane z działaniem reklam.
Umożliwia wysyłanie do Google danych użytkownika związanych z reklamami.

Brak plików cookies.

Umożliwia wyświetlanie reklam spersonalizowanych.

Brak plików cookies.

Zapisz ustawienia Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek