fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Anna Arno W pobliżu źródła
Thomas Bernhard chorował na płuca, miał kłopoty z oddychaniem. Lekarze pozwalali mu pić tylko tyle wody, ile było konieczne dla przeżycia. Był wiecznie spragniony. Wyobrażam sobie Bernharda przed Tintorettem. Jego ciężki oddech, w prawie pustej sali. Jego suche wargi, jego wieczne pragnienie. W wiedeńskim muzeum jest cicho – zwiedzający porozumiewają się szeptem, w poczuciu obecności czegoś większego od siebie.
Anna Arno Diana Pinto „Macedonia”
Zaczęło się od wieloskładnikowej sałatki. Zaklęta w jej włoskiej nazwie Macedonia była dla autorki pierwszym zetknięciem z Bałkanami. Diana Pinto od dzieciństwa dzieli duszę między trzy języki: włoski, francuski i amerykański angielski. Nostalgicznie i żartobliwie, „od kuchni” Pinto opowiada o budzeniu się geopolitycznej świadomości. Jest wrażliwa na obciążone historią słowa...
Anna Arno Martwa pogoda
Jeszcze nie pora na wspominanie: dość czułe, ale takie, w którym udałoby się usunąć siebie. Teraz jest tylko uczucie osierocenia, przypominają się urywki rozmów, przed oczami przesuwają się migawki. Zostałam wyróżniona, ale wiem, że Adam miał czas dla ludzi: mniejszych, większych, młodszych, także nieopierzonych poetów. Czytał rękopisy, których potoki przesyłali mu znajomi.
Anna Arno Fitzgerald w Connecticut
Czy topografia "Wielkiego Gatsby’ego" to okolice miejscowości Great Neck na Long Island, gdzie Fitzgeraldowie mieszkali od 1922 do 1924 roku? A może pisarz zmieszał tamtejszą scenerię ze wspomnieniem miodowych, letnich miesięcy w Westport, a pobliskie Easton i Weston mają coś wspólnego z powieściowymi East Egg i West Egg? Może posiadłość Gatsby’ego przypominała rezydencję barona przemysłowego, Fredericka E. Lewisa, od którego Fitzgeraldowie wynajmowali domek dla służby?
Anna Arno Louise Glück „Mowa noblowska”
Wiersze, które przez całe życie najżarliwiej mnie przyciągały to utwory, w których dokonany zostaje intymny wybór lub dochodzi do tajnego paktu, wiersze, w których słuchacz lub czytelnik w znaczący sposób uczestniczy, ponieważ do niego adresowane jest zwierzenie albo okrzyk.
Anna Arno Diana Pinto „Virtù. Pamięci Jacka Woźniakowskiego (1920-2012)”
"Wszyscy kłaniali mu się na ulicy, / nieprawdopodobny polityk, raczej Król-Filozof: / przenikliwe niebieskie oczy, spokojne spojrzenie, orli nos, / nienagannie przystrzyżona broda. W innym życiu namalował go / Frans Hals: historyka sztuki, moralną wyrocznię. [...] Służył wiecznej Polsce / z dala od jej zgiełku, w tym wąskim przesmyku pomiędzy / turniami religii i rysami historii, / jasny prawy mąż".
Anna Arno Brat Osip
Czytanie poezji Mandelsztam porównuje z wędrowaniem, próbą dotrzymania kroku innemu poecie. W "Meridianie" Celan powie: „Wiersz jest samotny. Jest samotny i w drodze. Kto go pisze, jest wespół z nim w drodze”. [...] Celan podkreślał, że przekłady Mandelsztama są dla niego równie ważne jak własne wiersze. Jego pamięci poświęcił "Różę niczyją" (1963). Ten tom pisał jakby na dwa głosy i cztery ręce.
Anna Arno Nowy Jork po piętnastu latach
Czasami śni mi się, że jestem w Nowym Jorku. Co parę lat przyjeżdżam; sprawdzam, co trwa, a gdzie zastanę zamalowaną szybę: „lokal do wynajęcia”. Kiedy opuszczamy miasto, które stało się bliskie, własne i oswojone, egoistycznie chcielibyśmy je zachować, jak w szklanej kuli, którą wystarczy potrząsnąć, żeby spadł śnieg. A z drugiej strony trudno uwierzyć, że to miasto żyje i zmienia się bez naszego nadzoru, pod naszą nieobecność. Ale powrót do Nowego Jorku za każdym razem daje uczucie wolności. Ameryką, do której dziś przyjeżdżam, rządzi cyniczny szaleniec. Przyznaję, że kiedyś lubiłam drzewka, zdobiące Trump Tower. Wtedy nie wiedziałam, że ten dwustumetrowy wieżowiec powstał na miejscu eleganckiego domu towarowego Bonwit Teller z 1895 roku, a do jego burzenia agresywny deweloper zatrudnił nielegalnych imigrantów z Polski. Nie oszczędzili nawet płaskorzeźbionych dekoracji. Ale tak naprawdę wracam do miasta, gdzie doskonale świadoma swojej obcości, zawsze czuję się na miejscu.