Epoka heroiczna egejskiej archeologii. Na poważnie otworzył ją w końcu XVIII wieku ostatni przed rewolucją ambasador króla Francji przy dworze sułtańskim, książę August de Choiseul-Gouffier, z zamiłowania badacz starożytności. Ten sam, który jeszcze przed lordem Elginem wywiózł z Aten część fryzów Partenonu. Biorąc pod uwagę opisane przez Homera szczegóły topografii Troi zidentyfikował on dwa miejsca w Troadzie, które zdawały się spełniać homeryckie kryteria – wzgórza Pınarbaşı oraz Hisarlık. Na tę drugą kandydaturę postawił później wszystkie swoje oszczędności żyjący w otomańskiej Turcji pasjonat archeologii, Anglik Frank Calvert, wykupując tam ziemię, żeby przeprowadzić wykopaliska i odnaleźć Troję Homera. Kiedy skończyły mu się fundusze, zaczął szukać sponsora. Tak właśnie na swoje nieszczęście w 1868 roku przyciągnął na miejsce bogatego niemieckiego kupca Heinricha Schliemanna. Szybko okazało się, że archeologia trojańska nie zna litości, o lojalności nawet nie wspominając.
Pierre Vidal-Naquet w niezwykły sposób łączył radykalizm i krytyczny dystans, ironię i zaangażowanie, antyk i współczesność. Występował w dwóch rolach - historyka, wielkiego autorytetu naukowego i „sokratejskiego” intelektualisty-obywatela. Tym, co łączyło obie te role, było wyciąganie na światło dzienne tego, co nieznane, niedocenione, a nawet ukryte - od zbrodni armii francuskiej w Algierii po miejsce „wykluczonych” (kobiet, niewolników) w demokracji ateńskiej.
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.