HOME

Księga Przyjaciół

Teresa Tomsia Portret we wnętrzu
Fotografia przenosi nas zwykle poza przestrzeń, tę, którą dostrzegamy, aby wyobraźnia i pamięć miały szansę działać. Przeglądamy się w twarzach tych, co na nas patrzą, bezsłownie rozmawiamy z naszymi myślami. Mój uśmiech, który uchwycił fotograf w Bibliotece Raczyńskich, był zapewne komentarzem do tekstu bądź przywołanym wspomnieniem o kimś bliskim, kto kiedyś przyszedł z książką pachnącą farbą drukarską i położył ją w milczeniu na stole – to był dar największy, bo zapisał w niej przeczucia i marzenia, intymne ścieżki, którymi nieraz wymykał się z widzialnego świata.
Basil Kerski Erazmianie – Europejczycy odporni na pokusy radykalizmu
Zainteresowanie Stefana Zweiga postacią Erazma nie było wyłącznie efektem historycznej ciekawości ani literackiej fascynacji renesansem. W rzeczywistości było to spotkanie dwóch epok, dwóch doświadczeń Europy. Kiedy Zweig pisał swoją książkę o Erazmie w latach trzydziestych XX wieku, Europa ponownie znajdowała się w stanie głębokiego kryzysu. Stefana Zweiga portret renesansowego humanisty to przede wszystkim refleksje o losie Europejczyka w czasach radykalizacji politycznej. W Erazmie Zweig widział przede wszystkim symbol humanizmu. Humanista z Rotterdamu należał do pierwszych myślicieli, którzy traktowali Europę jako wspólnotę kultury, a nie tylko zbiór państw i dynastii.
Piotr Mitzner Podkowianie leśni
Podkowa ma swoich historyków, do których i ja należę. Od lat piszemy biogramy mieszkańców, zbieramy opowieści o domach, o ważnych wydarzeniach w życiu miasta-ogrodu, ustalamy fakty. A jednocześnie chyba coś nam umyka. I to nie byle co, tylko samo życie. Chodzi nie tylko o realia codzienności czy o obyczaje, ale też o historie ludzi, niesprawiedliwie nazywane plotkami. [...] Nikt jednak nie odważył się dotąd wykorzystać tej materii w druku. Przede wszystkim z obawy. Nie tyle nawet przed jej bohaterami lub ich potomkami, co przed innymi świadkami, którzy gotowi walczyć o to, czy budka z warzywami była po lewej, czy po prawej stronie ulicy. Barbara Walicka wybrnęła z tego znakomicie.
Bogdan Tosza Marzenie o pustej przestrzeni
Wśród podobieństw między Brookiem a Gurdżijewem jest i to, że obaj do swoich działań używali muzyki. Obaj komponowali. Brook przygotował warstwę dźwiękową do kilku swoich przedstawień. Gurdżijew tworzył rodzaj religijnej muzyki, którą opracowywał związany z nim profesjonalny muzyk, Thomas de Hartmann. W ten sposób powstało około 180 kompozycji. Są wykonywane do dzisiaj. Dla mnie najpiękniejszą realizacją – i może w ogóle najbardziej przekonującą spuścizną po Gurdżijewie – jest płyta "Sacred Hymns", którą dla wytwórni ECM w 1980 roku nagrał genialny pianista Keith Jarrett. Pełen melancholii, podobny bardziej do medytacji niż koncertu krążek Jarretta jest od prawie pół wieku jednym z moich ulubionych i pozostaję przekonany, że był inspiracją dla wielu wspaniałych improwizacji, które artysta stworzył w różnych miejscach Europy i świata.
Agnieszka Papieska Czy John Donne spotkał Daniela Naborowskiego?
Historia w ujęciu Krzysztofa Mrowcewicza jawi się jako tekst, na który składają się nie tylko litery. [...] Jednym z najciekawszych fragmentów książki, w którym splata się kilka istotnych dla kształtu epoki wątków, jest opis i interpretacja (bo tak trzeba powiedzieć) pewnego niezwykłego ogrodu, który nieomal na oczach Naborowskiego, przebywającego wówczas na dworze w Heidelbergu, wyłonił się na zamkowym wzgórzu. Mowa o ogrodzie Salomona de Causa – oddziałującym na wszystkie zmysły wielkim gabinecie osobliwości, który przeszedł do historii pod nazwą Hortus Palatinus, a do legendy – jako magiczny ogród różokrzyżowców. Ogród, niedokończony przez architekta, odtworzyli i opisali historycy sztuki. Mrowcewicz na dzieło de Causa spogląda inaczej – czyta je jak tajemną księgę, a jest to lektura brawurowa.
Maciej Miłkowski Ostatnia szansa (fragment powieści)
Przecież jest wszystko tamto, o czym trzeba będzie pewnie opowiedzieć. O co też trzeba będzie spytać. Ale najpierw musi być to tutaj, na balkonie. Musi być wiadomo, że oni tego oboje na jakimś podstawowym poziomie zasadniczo chcą. A potem można analizować przeszkody. I je, powiedzmy, przeskakiwać. Ale gdyby je najpierw wszystkie tu wyliczyć, to by był dla drugiej strony komunikat, że jednak nie. W obu kierunkach by to tak zadziałało. I wtedy by powstała sytuacja klasyczna: ja chcę, ona chce, nic z tego nie będzie. Która to sytuacja zresztą pewnie tak czy inaczej powstanie.
Andrzej Franaszek Trwoga u bram wieczności
Jeśli w zbiorze "Król Popiel…" odnajdziemy zapis „szczęścia”, to w wierszu o tym właśnie tytule, który jednak powstał w roku 1948 i który jest nie dokumentem chwili, lecz opisem obrazu, być może Claude’a Lorraina, oglądanego przez Miłosza w którymś z nowojorskich czy waszyngtońskich muzeów. I dodam jeszcze, że do tych poetyckich śladów pasuje fragment listu pisarza, wysłanego latem roku 1960. Adresatowi, był nim zaś nie kto inny jak Aleksander Wat, zwierzał się wtedy autor "Poematu o czasie zastygłym", że robiąc życiowy bilans, musi stwierdzić, iż nie znajduje „oparcia w tym, co się zrobiło”, a więc w swym dotychczasowym dziele, że jest „przerażony”, jak już „długo żyje”, że gdy budzi się nad ranem, czeka nań „trwoga u bram wieczności”.
Beata Bolesławska-Lewandowska Zygmunt Gross – kompozytor
W Bibliotece Naukowej Związku Kompozytorów Polskich zachowały się nuty "Preludiów" na fortepian Zygmunta Grossa. [...] Do tomu dołączona jest także "Sonata". Osobny zachowany zbiór to "Preludia" op. 23. Te ostatnie Gross musiał ukończyć już w 1968. [...] Słuchając jego utworów, zachowanych na starych taśmach, myślę o tym, jak bardzo zniknął on ze świadomości środowiska muzycznego. A może raczej nigdy w nim szerzej nie zaistniał?
Katarzyna Kuczyńska-Koschany Pod tlenem – 55 sonetów (XXXIX)
Rilke, uczeń Cézanne’a i Rodina, zawsze wybierał metamorfozę przeciw stężeniu, stawanie się (zarówno człowieka, jak i boga) jako przemianę przeciw wegetacji i inercji, przeciw śmierci samej – wybierał przemianę w życiu i w pisaniu. Tak pojmował trwanie. Przemożna siła nagłego natchnienia, dar graniczny wobec wolnej woli, spotyka się tu z rzemiosłem najwyższego kunsztu, wieloma latami snycerskiej pracy. Dlatego poeta nie czyni adresatem cyklu z Muzot ani Apollona (choć w czytanym tu sonecie pojawia się on dzięki odwołaniu do mitu), ani Dionizosa, ani Chrystusa nawet – lecz Orfeusza właśnie. Rilke schodzi w głąb trwania, szuka jego istoty, czyli życiodajnej przemiany [...], a to jest z ducha orfickie.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (74)
Równania typu A + B = ♥, w wymiarze dążącym do ∞, które każde matematyczne 0 jest w stanie rozwiązać, przeprowadziły, naszą trójkę, 18 kwietnia 2011, przez bramę i doprowadziły na dziedziniec Casa di Giulietta. Pod balkon Julii.
Warto również przeczytać...
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
„Księga Przyjaciół” jest czasopismem internetowym. Publikujemy w nim wiersze, szkice, wspomnienia, recenzje książek. Co tydzień „Księga” wzbogaca się o kolejne cztery wpisy zaprzyjaźnionych z nami autorów, którzy zechcieli podzielić się swoimi wrażeniami.

To, co zazwyczaj nazywamy przyjaźnią i przyjaciółmi, to są jeno znajomości i zażyłości zawiązane dla jakiejś okazji lub dogodności. W przyjaźni, o której mówię, zlewają się one i stapiają jedna z drugą w aliażu tak doskonałym, że zacierają i gubią bez śladu szew, który je połączył […]. „Bo to był on; bo to byłem ja”.
Michel de Montaigne

Autorzy
Cenimy państwa prywatność
Ustawienia ciastek
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.
Dostosuj Tylko wymagane Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek
Dostosuj zgody
„Niezbędne” pliki cookie są wymagane dla działania strony. Zgoda na pozostałe kategorie, pomoże nam ulepszać działanie serwisu. Firmy trzecie, np.: Google, również zapisują pliki cookie. Więcej informacji: użycie danych oraz prywatność. Pliki cookie Google dla zalogowanych użytkowników.
Niezbędne pliki cookies są konieczne do prawidłowego działania witryny.
Przechowują dane narzędzi analitycznych, np.: Google Analytics.
Przechowują dane związane z działaniem reklam.
Umożliwia wysyłanie do Google danych użytkownika związanych z reklamami.

Brak plików cookies.

Umożliwia wyświetlanie reklam spersonalizowanych.

Brak plików cookies.

Zapisz ustawienia Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek