HOME

Księga Przyjaciół

Grażyna Obrąpalska 11 września i Jonathan Franzen
Wtorek, 11 września 2001, był nieskazitelnie piękny. Bezchmurny, wysokie niebieskie niebo, ciągle jeszcze daleko do jesieni. Dwa dni wcześniej, w niedzielę, 9 września, poprosiłam Jacka, mojego męża, o kupno "The Corrections" Jonathana Franzena. Powieść ukazała się zaledwie przed kilkoma dniami - 1 września. Jacek wrócił z opasłą księgą. Był piękny wrześniowy dzień. Księgarnia Borders znajdowała się w World Trade Center. We wtorek księgarnia przestała istnieć, popiół z książek zmieszał się z ludzkim. Wielkie krematorium dyszało jeszcze przez niemal dwa tygodnie.
Dariusz Czaja Piesek z Conegliano
Iwaszkiewicz nie pisze o Włoszech, pisze o sobie. Albo, może precyzyjniej: pisze o Włoszech, mając cały czas siebie na uwadze, gęsta materia podróży odsyła go wciąż do własnego wnętrza, do własnej, ukraińskiej, i nie tylko, pamięci. Ludzie, obrazy, pejzaże, architektura stają się często pretekstami do wędrówek po własnych wspomnieniach, po niegdysiejszych olśnieniach i doraźnych asocjacjach. Mamy więc przed sobą nie tyle podróż rozumianą jako kolaż miejsc godnych odwiedzenia, ale raczej: podróż jako głęboką anamnezę. Podróż jako wywoływanie na ekranie umysłu zadawnionych klisz pamięci.
Teresa Worowska Tajemnicza L.
Zawsze mi się wydawało, że Sándor Márai bez wątpienia kochając swoją żonę, przez całe dziesięciolecia jakby nie zdawał sobie do końca sprawy z tego, z kim tak naprawdę żył i dopiero po śmierci Loli zrozumiał, kogo utracił. „Nie wiedziałem dotąd, że jest w tak całkowitej jedności ze mną, w pełnej wspólnocie ducha i ciała. Przeżyliśmy razem sześćdziesiąt dwa lata, była miłość, gniew, wszystko, co nieuchronnie wynika ze wspólnego życia, ale dotychczas nie wiedziałem, że tak bardzo się z nią zrosłem”. Po tych słowach lepiej rozumiemy, dlaczego sam zapakował notesy Loli do skrzyni okrętowej ze swoimi rękopisami, którą przygotował dla spadkobierców. W tych notesach odzwierciedla się człowiek i twórca ze wszystkimi niedostatkami, słabościami, cierpieniem i zmaganiami. Choć uważał, że życiem pisarza są jego dzieła, to w końcu pewnie zmienił zdanie. Jako pisarz przekazał czytelnikom pewien obraz siebie. Obraz pisarza. Ale człowiek prywatny najczęściej pozostawał w ukryciu. Dopiero dzięki notesom Loli otrzymujemy pełniejszy portret jego osoby. Nie tylko twórcy, ale również człowieka prywatnego. Obraz pełen niuansów, bogaty, barwny, stworzony przez kogoś, kto go bezwarunkowo kochał.
Agnieszka Papieska Centrum dowodzenia: Maisons-Laffitte
„Odczuwam jak i Pan ogromną potrzebę otrzymywania listów. Sądzę, że to jest najpiękniejszy pisarski, ludzki aspekt epistolografii: ta właśnie pomoc, jaką można dać i jaką można otrzymać, wymieniając listy z ludźmi bliskimi” – napisał Gustaw Herling-Grudziński do Jerzego Giedroycia już w drugim wysłanym do niego liście, 26 XI 1944 roku, rozpoczynając korespondencję, która trwać będzie przez ponad pół wieku.
Piotr Mitzner Róże
Prawdziwe królestwa róż pamiętam trzy. Jedno w Podkowie, na działce pani Jasińskiej. Okrutnie ją zamordowano w pięknym modernistycznym domu, a wokół ciała rozrzucono róże. Sąsiadowało z jej ogrodem wielkie konkurencyjne pole różane innych właścicieli, w głębi stał maleńki domek z bajki o spiczastym dachu. Trzecie królestwo było blisko naszego domu. Lubiłem tam chodzić, nie tylko po róże na rodzinne święta, ale ot tak, z ciekawości, porozmawiać o kwiatach, bo pani Irena miała o nich dużo do powiedzenia. Jako jedna z pierwszych w Polsce hodowała róże Queen Elizabeth, ostentacyjnie różowe i strzeliste, które wiele lat później stały się sławne i Queen Elizabeth otrzymała tytuł Róży Świata.
Teresa Tomsia Krocząc w cieniu rzeczy – portrety Czapskiego
W szacunku dla cudzego słowa, w pochyleniu nad cytatem / innego spojrzenia, w pokorze wobec wizji zbiorowej wystawy / obrazów z całego życia, jakich nie udało się ocalić z wojennej / pożogi – otulony wspomnieniami jak pledem, opierając się / plecami o ścianę pracowni w Maisons-Laffitte pod półką / z książkami, gromadził w sobie i ochraniał doświadczenia. / Wiele przepadło, jednak sens szukania prawdy widzenia nigdy / go nie opuścił. Studiując kolory i konstrukcję postaci, krocząc / w cieniu rzeczy, spisywał uwagi, szkicował, przymierzał do oka, / oglądał świat z Goyą, Pankiewiczem, Dürerem, de Staëlem / i Bonnardem – badał sekrety intensywnego patrzenia / dokonującego się w ruchu, w przemianie, w przestrzeni, / w przenikaniu się cząsteczek światła i powietrza.
Maciej Miłkowski Na chłopski rozum
"Ser i robaki" zmarłego w czerwcu 2026 Carla Ginzburga – książka przypomniana u nas niedawno przez PIW – to prawdziwy okręt flagowy mikrohistorii, nurtu piśmiennictwa skupiającego się raczej na losach pojedynczych niż zbiorowych, raczej na przeciętnym żywocie niż na wielkich procesach historycznych, wreszcie raczej na warstwach niższych i upośledzonych niż ekonomicznie i politycznie dominujących. [...] Czytając tę książkę, myślę o własnych chłopskich przodkach – tych, których znałem, ale i tych, którzy dotarli do mnie tylko przez rodzinne legendy. W wielu z nich widzę ten sam głód wiedzy, ten sam chłopski racjonalizm, ten sam odruch buntu przeciw autorytetom i doktrynom, to samo przywiązanie do słowa pisanego.
Krzysztof Bielawski Konkluzje
Sentencje delfickie były stopniowo zamieszczane w formie inskrypcji na świątyni Apollona w Delfach od VII wieku p.n.e. - sukcesywnie, poczynając od jednej lub najwyżej trzech, a kończąc na niemal dwustu. Miejscem ich ekspozycji były kolumny przy wejściu do pronaosu - przedsionka świątyni; możliwe, że jedna lub dwie były wyryte na frontonie. [...] Sentencje te były przepisywane i używane jako etykieta i symbol „greckości” przy fundowaniu nowych miast i kolonii. [...] W szkołach greckich służyły jako kodeks zasad greckiej, panhelleńskiej paidei, a także - jak sądzę - jako sui generis elementarz do nauki poprawnego rozumowania i formułowania myśli w sposób zwięzły i klarowny.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (76)
To nie był jeszcze czas na portret Czesława Miłosza. Poetę udało mi się spotkać trzy lata później, w Chapel Hill. Przez pół roku, jako visiting profesor, miał wykłady na naszym, byłym już, UNC. I potem jeszcze w Krakowie.
Ewa Bieńkowska Adam i Ania
Swoistość wierszy Adama Zagajewskiego nie polega na tym, że jedne są przepełnione szczęściem, a inne smutkiem. Ani na tym, że oba nastroje („i w nich melancholia miesza się z entuzjazmem”) tworzą przeciwieństwo po to, by poprawić samopoczucie czytającego: najpierw nastrój przygnębienia, ciemna powierzchnia ziemi, z problemami, które wpychają w głębokie przygnębienie – a zaraz potem przychodzi zadośćuczynienie. Piękno, nawet małych rzeczy, jest tak silne i ogromne, że odmienia istotę życia. Rozciąga się ono poza granicę widnokręgu, tam, gdzie dla obserwatora znikają chmury i chowają się rzeki. Wszystko w nim uczestniczy – są istoty bardziej do tego przygotowane, jak ptaki. W jego świetle upadają różnice między tworami kultury, a wytworami natury – w ogóle rzeczami ludzkimi, z których niektóre są dramatyczne, jak umierający stopniowo ojciec, a inne słoneczne i świąteczne. Czy ciężkimi przeżyciami zasługujemy na nagrodę? W żadnym przypadku. Piękno jest jakby starsze od tragedii i wyprzedza ją. Może jest źródłem dobra i prawdy, jak u niektórych Greków?
Warto również przeczytać...
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
„Księga Przyjaciół” jest czasopismem internetowym. Publikujemy w nim wiersze, szkice, wspomnienia, recenzje książek. Co tydzień „Księga” wzbogaca się o kolejne cztery wpisy zaprzyjaźnionych z nami autorów, którzy zechcieli podzielić się swoimi wrażeniami.

To, co zazwyczaj nazywamy przyjaźnią i przyjaciółmi, to są jeno znajomości i zażyłości zawiązane dla jakiejś okazji lub dogodności. W przyjaźni, o której mówię, zlewają się one i stapiają jedna z drugą w aliażu tak doskonałym, że zacierają i gubią bez śladu szew, który je połączył […]. „Bo to był on; bo to byłem ja”.
Michel de Montaigne

Autorzy
Cenimy państwa prywatność
Ustawienia ciastek
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.
Dostosuj Tylko wymagane Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek
Dostosuj zgody
„Niezbędne” pliki cookie są wymagane dla działania strony. Zgoda na pozostałe kategorie, pomoże nam ulepszać działanie serwisu. Firmy trzecie, np.: Google, również zapisują pliki cookie. Więcej informacji: użycie danych oraz prywatność. Pliki cookie Google dla zalogowanych użytkowników.
Niezbędne pliki cookies są konieczne do prawidłowego działania witryny.
Przechowują dane narzędzi analitycznych, np.: Google Analytics.
Przechowują dane związane z działaniem reklam.
Umożliwia wysyłanie do Google danych użytkownika związanych z reklamami.

Brak plików cookies.

Umożliwia wyświetlanie reklam spersonalizowanych.

Brak plików cookies.

Zapisz ustawienia Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek