HOME

Księga Przyjaciół

Robert Papieski Zabawa z Cagliostrem
Pomysł serii interesujących żywotów zrodził się w głowie Michaiła Kuzmina około 1910 roku, pod wpływem rozmowy z Walerijem Briusowem, który podsunął mu tę myśl, znając dobrze gawędziarski talent autora "Czynów Aleksandra Wielkiego". Dziennik Kuzmina z tego okresu pełen jest nazwisk osób, których niezwykłe życie pisarz zamierzał przekształcić w „zabawne książeczki”; znajdujemy wśród nich Katarzynę z Sieny, Antinousa, Casanovę, Adelinę Patti, Gilles’a de Rais, Daniela Chodowieckiego. Z czasem ta „komedia ludzka”, zagarniająca cały świat, a nie tylko Paryż, obejmująca kilka tysięcy lat, a nie kilka dekad, rozrosła się w planach do około pięćdziesięciu tomów. Oprócz Cagliostra bohaterami książek mieli być także m.in. Aleksander Wielki, Szekspir, Kartezjusz, Wergiliusz, Emanuel Swedenborg, Mozart, E.T.A. Hoffmann, Christoph Gluck, Aleksandr Suworow, Fryderyk Wielki, car Paweł I, Konstantin Somow, Claude Debussy, Anatol France, Siergiej Sudiejkin, Modest Musorgski, van Gogh, Balzac, Paul Verlaine, Puszkin, Goethe, Jakob Böhme, Max Klinger, Michał Anioł, Sandro Botticelli, Marco Polo, Nikołaj Leskow, Giovanni Pierluigi da Palestrina, Karl Maria Weber, Dante, Guido Cavalcanti. Z imponującego zamysłu został zrealizowany tylko tom pierwszy, poświęcony hrabiemu Cagliostrowi; Kuzmin zaczął pisać powieść o Wergiliuszu, lecz jej nie ukończył.
Krzysztof Bielawski Filolog w epoce niepokoju
We wspomnieniu pośmiertnym Donald Russell nazwał Erica Doddsa many-sided man, co w jakimś stopniu odpowiada greckiemu aner polytropos z inwokacji Homerowej "Odysei" – niekoniecznie w znaczeniu „chytry” czy „przebiegły”, ale „wszechstronny”, „zainteresowany życiem w jego najrozmaitszych przejawach”. Autor ów był bez wątpienia jednym z uczonych, którzy najsilniej i na trwałe zmienili bieg XX-wiecznych nauk humanistycznych. [...] Dodds zaprzyjaźnił się z Wystanem Hugh Audenem. Przyjaźń ta okazała się jedną z ważniejszych i bardziej trwałych w jego życiu, mimo że Auden w roku 1939 wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Trudno nie spostrzec zbieżności tytułu najsłynniejszego zbioru wierszy Audena "The Age of Anxiety" z roku 1948 z książką Doddsa "Pagan and Christian in the Age of Anxiety" z roku 1965. Specjalny numer londyńskiego periodyku „Journal of Hellenic Studies” z roku 1967, dedykowany Ericowi Doddsowi z okazji osiemdziesiątych urodzin, otwierał poemat napisany przez poetę na cześć jubilata.
Paweł Bem Bestiarium emigracji. Płaszczowiec
W słynnej – choć krytykowanej przez Balzaka – paryskiej restauracji o dumnej nazwie „Bœuf à la Mode” 28 stycznia 1912 roku odbył się uroczysty obiad [...] z okazji pięćdziesięciolecia pracy literackiej profesora Wacława Gasztowtta. [...] Jakże pesząca jest lista potraw, z których rozpoznać mogłem jedynie zupy i kawę – nazwy dań pierwszych i drugich, choć o silnej, zdawałoby się, mocy ewokacji, w gruncie rzeczy nie wywoływały w mojej czytelniczej wyobraźni klarownych obrazów, a o serach i owocach serwowanych w paryskiej restauracji, nie mówiąc o rozmaitych leguminach, z całą pewnością też nie miałbym pojęcia. I nawet, wstyd przyznać, trudno mi było sobie przedstawić, jak się podaje, a tym bardziej spożywa, lodów sarmackich roztopienie: łyżeczką, rurką, bezpośrednio z kielicha? I czy „sarmackie” to określenie smaku, czy może melanż kolorów? Pośladki po kardynalsku wypada przemilczeć. Wśród tych wykwintnie brzmiących pozycji jadłospisu najbardziej frapujący wydał mi się „płaszczowiec”, sam w sobie zagadkowy, a podany „po angielsku” dodatkowo intrygujący.
Katarzyna Kuczyńska-Koschany Pod tlenem – 55 sonetów (XLI)
Rilke marzy o utracie ludzkiej przewagi, o nawróceniu człowieka na świat łąki (zaledwie dwa lata wcześniej wychodzi drukiem jeden z najpiękniejszych tomów w historii poezji polskiej – "Łąka" Bolesława Leśmiana), o tym, by człowiek –  by gatunek ludzki – przestał sobą zasłaniać inne fenomeny [...]. Wszelki ziemski byt (a kwiaty – być może – najpiękniej) dąży do wzlotu, wznoszenia się, wyrasta, porusza się ku górze, jednocześnie pozostając w stanie wiecznej dziecięcości. Tylko ludzie, zachwyceni grawitacją, ciążą w dół i za sobą pociągają inne istnienia, przygniatają je swym ciężarem, a czują się przy tym ważniejsi i bardziej dorośli – nie wiedzieć, dlaczego.
Wojciech Kass Żegnaj Mezzogiorno. Rozmowa z Markiem Zagańczykiem
"Nokturn śródziemnomorski" to hołd złożony kilkunastu autorom i opis bliskich mi okolic. Wszystko w dość ciemnej tonacji. Na smutno, raczej w moll niż w dur. Dużo w tej książce mówię o śmierci, o długim umieraniu. Et in Arcadia ego... „I ja jestem w Arkadii”. Śmierć jest wszędzie. Brakuje mi wielu osób, z którymi mówiłem o Grecji i Włoszech. Czytałem ich zachłannie. Teraz piszę, aby sprawić przyjemność ich cieniom. To jest moje z nimi pożegnanie. I przypomnienie tego, kim byli. Na początku wydawało mi się, że piszę naraz kilka książek, a potem zdałem sobie sprawę, że w mojej głowie wszystko to się miesza. Chciałbym, aby ten tom był jak bilet wizytowy, wierny autoportret, z obrazem świata w tle, świata, którego już nie ma.
Anna Piwkowska Sny o słoniach
Dokument Wernera Herzoga wyświetlany w Polsce pod tytułem "Sny o słoniach”, wydał mi się filmem o pierwotnej, ukrytej w człowieku głębokiej potrzebie podążania za marzeniami. Tylko nieodparte, wręcz miłosne pragnienie wydarcia dzikiej naturze jej tajemnicy, prowadziło niegdyś ludzką rękę kreślącą paleolityczne, naskalne malowidła: konie w galopie w kolorze hematytu, rude bizony, jelenie w odcieniach ochry, ptaki i w końcu odciski ludzkich dłoni - znaki obecności.
Dawid Szkoła Kilka słów o podróżowaniu i jeden akapit o Odyseuszu
Życie staje się jedynie dodatkiem do turystyki i całego przemysłu podróżniczego, ale wyjaławiając sens wszelakich działań. Konsekwencją tych zachowań jest nagie doświadczenie, w którym turysta projektuje swoje doświadczenie dla innych i staje się menedżerem dążącym do stworzenia perfekcyjnego „ja”. To nagość, która przeistacza się w obsceniczność. Pornograficzna przyjemność ostatecznie pozostawiająca jedynie poczucie pustki okazuje się zatem ostatnim stadium całego ruchu jednostek, łączących się w chmary turystów. Roberto Calasso nazywa to stadium „wiekiem nieistotności”, ponieważ wszystko zarazem jest tak samo wyjątkowe, jak pozorowane, a indywidualne rozmywa się z tym, co zbiorowe; sens podróży zostaje utracony na rzecz pustki. Wszędzie, według słów Czesława Miłosza, jest nigdzie i nigdzie, wszędzie.
Artur Urban Opowieści ku chwale cadyków
Dotychczas polscy czytelnicy poznawali opowieści o cadykach przede wszystkim za pośrednictwem autorów, którzy nie będąc uczestnikami ruchu chasydzkiego, zwracali się ku niemu i czerpali z jego tradycji, widząc w nim ostoję pierwotnej żydowskiej duchowości, przynoszącą wytchnienie od pędu zmieniającego się świata. Czołową postacią tego nurtu zwanego neochasydyzmem był Martin Buber, autor m.in. "Opowieści chasydów", które doczekały się u nas kilku wydań (w doskonałym tłumaczeniu Pawła Hertza) i ustaliły określony sposób postrzegania chasydyzmu. Twórczość Bubera, mimo zasług dla popularyzacji świata chasydów, stworzyła wyidealizowany, jednorodny obraz, przepełniony nostalgią za ludową, spontaniczną religijnością i prostotą życia. Dlatego tak ważne jest ukazanie się antologii "Opowieści chasydzkie" w ramach serii „Biblioteka Narodowa” Wydawnictwa Ossolineum.
Jan Zieliński Spod powieki (W)
Wyszedł tom pism emigracyjnych Walentego Zwierkowskiego. Szwoleżer (jeden z głównych bohaterów cyklu Mariana Brandysa), zasłynął stanowczą odmową udziału w balu, wydanym przez senatorów i posłów ku czci świeżo koronowanego na króla Polski cara Mikołaja. To na jego wniosek Izba Poselska w roku 1831 przyjęła kolory biały i czerwony jako polskie barwy narodowe. W powstaniu listopadowym odegrał szlachetną rolę, chroniąc podejrzanych o zdradę przed samosądem motłochu i eskortując ich, by bezpiecznie stanęli przed odpowiednią instancją. [...] Prawie połowę życia przeżył na emigracji. Nie miał może pióra Mochnackiego, ale pisał celnie, stylem, w którym dosłuchać się można reguł polemistów starożytnego Rzymu.
Katarzyna Kuczyńska-Koschany Pod tlenem – 55 sonetów (XL)
Artyści (nie poeci) czytający Rilkego to osobna kategoria. Zazwyczaj, niezależnie od tego, czy są malarzami, rzeźbiarzami, kompozytorami, aktorami, czy – jak Ewa Pobłocka – wirtuozami gry na fortepianie, są także poetami. Właściwie zdziwiłam się i nie zdziwiłam, gdy po pięknym koncercie w księgarni PIW-u, 18 czerwca 2026 roku, pianistka powiedziała: Rilke. [...] I najbardziej wzruszające: dała wyraz bezradności tłumaczy wobec poezji największej, przywołując synoptyczne wydanie Rilkego i własny lekturowy dysonans poznawczy: gdy czyta się oryginał i – najlepszy nawet – przekład. Pojawił się także Jerzy Kozarzewski, poeta, potomek Norwida i jego przekonanie, że nie z słów się czerpie, a z „myśli dźwięku”. Jeśli Norwid, to znów – Chopin. (A zestawienie Norwida i Rilkego pozostaje nienapisanym wciąż rozdziałem europejskiej komparatystyki poetyckiej).
Warto również przeczytać...
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
„Księga Przyjaciół” jest czasopismem internetowym. Publikujemy w nim wiersze, szkice, wspomnienia, recenzje książek. Co tydzień „Księga” wzbogaca się o kolejne cztery wpisy zaprzyjaźnionych z nami autorów, którzy zechcieli podzielić się swoimi wrażeniami.

To, co zazwyczaj nazywamy przyjaźnią i przyjaciółmi, to są jeno znajomości i zażyłości zawiązane dla jakiejś okazji lub dogodności. W przyjaźni, o której mówię, zlewają się one i stapiają jedna z drugą w aliażu tak doskonałym, że zacierają i gubią bez śladu szew, który je połączył […]. „Bo to był on; bo to byłem ja”.
Michel de Montaigne

Autorzy
Cenimy państwa prywatność
Ustawienia ciastek
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.
Dostosuj Tylko wymagane Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek
Dostosuj zgody
„Niezbędne” pliki cookie są wymagane dla działania strony. Zgoda na pozostałe kategorie, pomoże nam ulepszać działanie serwisu. Firmy trzecie, np.: Google, również zapisują pliki cookie. Więcej informacji: użycie danych oraz prywatność. Pliki cookie Google dla zalogowanych użytkowników.
Niezbędne pliki cookies są konieczne do prawidłowego działania witryny.
Przechowują dane narzędzi analitycznych, np.: Google Analytics.
Przechowują dane związane z działaniem reklam.
Umożliwia wysyłanie do Google danych użytkownika związanych z reklamami.

Brak plików cookies.

Umożliwia wyświetlanie reklam spersonalizowanych.

Brak plików cookies.

Zapisz ustawienia Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek