fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Agnieszka Papieska Poeta przez poezję porzucony
Portret Jerzego Zagórskiego, jaki wyłania się z książki, ma solidne podstawy – przede wszystkim przepastne archiwum poety, przechowywane w Muzeum Literatury w Warszawie. [...]. To wielki atut książki, która nie powtarza faktów znanych (literatura przedmiotu jest niemała), ale przynosi – jak chce jej autor – „opowieść rewelacyjną”, oświetlającą to, co dotąd pozostawało w cieniu. Toteż mniej o twórczości, a bardziej o perypetiach życiowych Zagórskiego, odzwierciedlających w dużej mierze los polskiego inteligenta XX wieku, jest ta opowieść.
Marta Wyka „W kręgu Crome” Huxleya
Huxley jest jeszcze u progu swoich antyutopii. Aby je napisać, musi rozprawić się z umysłowym otoczeniem i dzieje się to w rozmowach, rytuałach towarzyskich, podróżach pomiędzy dworami rozsianymi na mapie „starej Anglii”. [...] Ta mitologia mogła co prawda budzić emocje, ale była nieodwołalnie zamknięta. I Huxley był zmuszony do pisania innych książek. Wspaniały świat chciał również osiągnąć w narkotycznym złudzeniu. Witkacy starał się nad podobnym złudzeniem panować. Drzwi percepcji zostają w "Crome" uchylone. Ale liczy się przede wszystkim atmosfera tej powieści. Jej konsekwencją wydaje się pytanie: czy i gdzie istnieją we współczesnej kulturze „zamknięte kręgi”?
Poczta redakcyjna Fantazjano „Ostrożnie z balonem!”
Nie wiem dlaczego, ale zupełnie nie potrafię określić czyjegoś wieku. Dzieci od starców, owszem, odróżniam, ale – że tak powiem – instynktownie, bez zaglądania do metryki. To jest jedyne rozróżnienie, do jakiego jestem zdolny, toteż gdy mnie pytają, ile ktoś ma lat, odpowiadam sprytnie: „Jak to ile? Tyle co wszyscy”.
Piotr Mitzner Wehikuł wspomnień
Z doświadczeń Iwaszkiewicza możemy wyprowadzić pewną sekwencję zasad: jak doznajemy, tak zapamiętujemy, jak zapamiętujemy, tak wspominamy, jak wspominamy, tak żyjemy. Tak też patrzymy na innych. Czytelnikowi pamiętnika poety pozostają w pamięci wyraziste portrety ludzi z jego najbliższego otoczenia i mimo woli sam zaczyna w ten sposób postrzegać własny świat. W "Książce moich wspomnień" daje o sobie znać wyjątkowa cecha pisarstwa Iwaszkiewicza – jego bezpośredniość. Jest ono bardzo osobistą, prywatną opowieścią. [...] Dopiero to wydanie, które dziś Czytelnik trzyma w ręku, przynosi tekst integralny.
Poczta redakcyjna „Los artysty”
Któż z nas nie czytał Murgera! Zanim sięgnęliśmy po Baudelaire’a i Herberta zaczytywaliśmy się przecież w "Scenach z życia cyganerii". Bohaterowie Henry Murgera walczą o siebie i płacą wysoką cenę ubóstwa, poniewierki, lekceważenia. Witając Fryderyka Piórko wśród warszawskich cyganów, przemierzających nieodmiennie od z górą dwustu lat szlak od Placu Zamkowego do Placu Trzech Krzyży, chciałbym mu wpisać do sztambucha słowa Henry Murgera o losie artysty.
Świadectwa Julia Juryś „Ogród nauk Wojciecha Karpińskiego”
Na pożegnanie ten człowiek osobny, który jeśli udzielał nauk (niepytany – nie udzielał), to samym swoim istnieniem, pracowitością, erudycją, nieskazitelną kindersztubą, dyskretną wielką dobrocią, zechciał palcem wskazać, jak jego zdaniem należy żyć. Jak można życie wykorzystać. Jaką cenę się za to płaci i jakie osiąga korzyści. Tak czytana, ostatnia książka Wojciecha Karpińskiego wydaje się jego dziełem najbardziej osobistym i najbardziej przejmującym.
Irena Grudzińska-Gross Mama Jasia (Hanna Szumańska-Grossowa)
Była wspaniałą tłumaczką, coraz pojawiała się jakaś nowa książka w jej przekładzie, koniecznie trzeba je było czytać. [...] Nigdy nie okazywała nerwowego obciążenia pracą, życie tu i teraz wydawało się zawsze możliwe, nawet gdy nagliły terminy. Możliwe, że tę przerwę w pracy wymuszał rytm palenia, papieros był w jej ręku stale obecny. Albo potrzeba czytania poezji, która jest rodzajem medytacji i zadziwienia światem.
Świadectwa „Garncarz i hoplita”
Najtrudniej poradzić sobie z pierwszym zabitym wrogiem. Zadałem mu tylko jeden cios i osunął się przede mną martwy. Nie umiem zapomnieć tego żołnierza, któremu odjąłem oddech tak szybko jak gaśnie gwiazda. Drugiego nie pamiętam, dziesiątego tym bardziej. Zabiłem wielu, sam nieraz ledwie z życiem uszedłem i rany długo musiałem goić, ale tylko ten pierwszy wróg nawiedza mnie w chwilach wesela i odbiera mi radość. Nienawidzę go bardziej niż on mnie.
Alicja Rosé Słuchając na zoomie, jak Ija Kiwa czyta wiersz o wojnie
Wczoraj słuchaliśmy na zoomie, jak Ija Kiwa / czyta wiersz w Kijowie, gdzie złote / czapki cerkwi nie schowały się do schronu, /słuchaliśmy każdy w swoim / mieszkaniu, prawie każdy, słuchaliśmy, / a byliśmy tylko oczami...
Piotr Mitzner Krystiana Robb-Narbutt
"Kiedy objęłam Krystianę na pożegnanie - pisze Agnieszka Morawińska - po pokazie poświęconego jej filmu w Zachęcie, poczułam, że w środku, pod ubraniami, nie ma nic. Ta pamięć jej niematerialności dotąd mnie prześladuje. Jacek Sempoliński powiadał, że Krystiana jest kobietą jedwabną, ale wielokrotnie przekonywałam się jak mocną materią jest ten jedwab tym bardziej więc przeraziło mnie wrażenie obejmowania powietrza".
Warto również przeczytać...