Odwiedzając księgarnie widzą Państwo zapewne wypełnione książkami regały i stoły, na których piętrzą się nowości wydawnicze. Nasze spostrzeżenia potwierdza najnowszy raport Biblioteki Narodowej Ruch wydawniczy w liczbach. W 2025 roku polscy wydawcy przekazali do centralnej biblioteki (jako egzemplarze obowiązkowe) 31 595 tytułów, czyli o niemal tysiąc więcej niż rok wcześniej. Można zatem powiedzieć, że w 2025 roku w Polsce każdego dnia ukazywało się ok. 86 książek. Dla nas, zgromadzonych na uroczystości wręczenia Nagrody Związku Kompozytorów Polskich za rok 2025, i zarazem twórców zrzeszonych w tym związku, jest to – jak sądzę – alarmujące napomnienie i wezwanie, aby dostrzegać nowe książki, artykuły, nowe partytury. Chodzi o to, aby spotykając ich autorów (w rzeczywistości lub w przestrzeni wirtualnej) móc powiedzieć choćby: widziałem, oglądałem, słyszałem! Nie zbywajmy więc milczeniem tych ważnych dla nich i dla nas zdarzeń. Nie odkładajmy na później wyrażenia naszej opinii, okazania wyrazów uznania, a zwłaszcza decyzji o przyznaniu nagrody, bo nowe publikacje, a wśród nich te cenne, są liczne, konkurencja jest duża!
Wśród wspomnianych ponad 31 tysięcy książek z 2025 roku było 6516 książek naukowych, a w tym zbiorze 36,4% stanowiły tytuły z dziedziny nauk humanistycznych. Pośród nich jest monografia Zygmunt Mycielski. Między muzyką a polityką (Kraków, Polskie Wydawnictwo Muzyczne) nagrodzonej przez nas Beaty Bolesławskiej-Lewandowskiej. Z serca jej gratulujemy.
Muszę podkreślić, że w 2025 roku ukazały się również wybrane, opracowane i opatrzone wstępem przez Beatę Bolesławską-Lewandowską Listy do Polaków: listy z Zachodu, notatki z Izraela, listy z Polski Zygmunta Mycielskiego (Warszawa, Instytut Sztuki PAN). Ponadto, także w 2025 roku, ukazał się współredagowany przez nią obszerny tom pokonferencyjny 52. dorocznej ogólnopolskiej Konferencji Muzykologicznej ZKP Muzyka polska: tradycja i współczesność. Tytuł tej konferencji jest właściwy dla całego dotychczasowego dorobku muzykologicznego laureatki. Ten pokonferencyjny tom opublikowało Wydawnictwo Uniwersytetu w Rzeszowie, nieopodal rodzinnego miasta Beaty Bolesławskiej-Lewandowskiej – Łańcuta!
I jeszcze jedna książka z ubiegłego roku, w której Beata Bolesławska-Lewandowska miała swój udział: wydany w Białymstoku, w oficynie Prymat, tom studiów różnych autorów (red. Wojciech Kass, Jarosław Ławski) – Konstanty Ildefons Gałczyński: biografia i wyobraźnia. Beata Bolesławska-Lewandowska zamieściła tam studium o przyjaźni Gałczyńskiego z Mycielskim „w cieniu socrealizmu”.
A zatem na giełdzie książek naukowych w 2025 roku cztery zawdzięczamy naszej koleżance. W ZKP-owskich dyskusjach jurorów jedną z tych czterech książek, naszym zdaniem o największych walorach, jednogłośnie wyróżniliśmy.

Ponad dziewięćsetstronicowa książka Beaty Bolesławskiej-Lewandowskiej Mycielski. Między muzyką a polityką jest cenna nie tylko dlatego, że jest pierwszą monografią Zygmunta Mycielskiego, ale dlatego, że autorka rzetelnie dokumentuje opowiadane w monografii dzieje życia oraz prezentowane charakterystyki licznych działań Mycielskiego. Nie unika też posiłkowania się ustaleniami innych badaczy jego twórczości muzycznej, publicystyki, postaw wobec kwestii społeczno-politycznych, czy pozostałych sfer jego życia publicznego, a także prywatnego. Wiarygodne informacje i opinie, skrupulatnie potwierdzone odesłaniami do źródeł, są elementami potoczystej narracji, płynnie i naturalnie zespojonej z cytatami z osobistych, codziennych zapisków Mycielskiego lub z jego listów do przyjaciół oraz ich listownych reakcji, które częstokroć zostały skonfrontowane z publicznymi wypowiedziami odnoszącymi się do podobnych kwestii. To wszystko powoduje, że nie sposób przerwać lektury tej książki. Beata Bolesławska-Lewandowska znakomicie uwydatniła nietuzinkową osobowość Mycielskiego, spójność jej wielu wymiarów, ukrytych w jego różnorodnych aktywnościach i dziełach, relacjach międzyludzkich, międzypokoleniowych i międzykulturowych. Ujawniona została zarówno zmienność poglądów Mycielskiego, jak i jego niezłomne pozostawanie sobą. Powracające w książce wątki, ukazywane z różnych perspektyw, są istotne dla zrozumienia życia twórcy urodzonego w 1907 roku. Rodzina, matka, Nadia Boulanger, Szymanowski, Wiśniowa, Kraków, Paryż, komponowanie muzyki, pisanie o muzyce, tradycja, awangarda, miłość, seks, kultura, polityka, cenzura, wolność, Polska, Europa.
Za pośrednictwem tej książki nie tylko muzykolodzy czy kompozytorzy zyskali możliwość wniknięcia w myślenie Mycielskiego o muzyce i w jego kompozycje. Informacje i opinie o tych dwóch typach działalności twórczej Mycielskiego podawane są wraz z krytycznym opisem ich naturalnego kontekstu historyczno-biograficznego oraz społeczno-politycznego. Tak zwani specjaliści znajdą w książce Bolesławskiej-Lewandowskiej szczegółowy, analityczny ogląd poszczególnych dzieł muzycznych Mycielskiego. Także w odniesieniu do jego testów ogłaszanych w prasie (nie tylko o tematyce muzycznej), dzieł literackich (opowiadania, dramat) jak i publicznych wypowiedzi, odezw / listów protestacyjnych autorka objaśnia ich umocowanie w życiu osobistym, publicznej działalności Mycielskiego (włącznie z radiową w okresie wileńskim) oraz w wydarzeniach rozgrywających się w publicznej przestrzeni polityczno-kulturowej w kraju i za granicą.
Nagrodzona monografia przynosi wiele informacji i komentarzy dotyczących plejady wybitnych postaci poza Mycielskim, którzy należą do współtwórców kultury polskiej, książka i na tym polu odkrywa fakty nieznane lub znane pobieżnie.
Piękny język potoczystej narracji autorki monografii Mycielskiego sprawia przyjemność w lekturze. Z jednej strony, przedstawiona została atmosfera właściwa dla drogi życia kompozytora i myśliciela, aura zjawisk materialnych i niematerialnych, powidoki osób, przedmiotów i miejsc; nastrój wręcz legendarnych, arystokratycznych dworów i ich mieszkańców, dawnych przyjaźni, Paryża, Krakowa, „Warszawskich Jesieni”, tajemniczych strategii walk z PRL-owską cenzurą i codziennego dążenia do zachowania wolności. Z drugiej strony, czytając książkę o Mycielskim, podążając zawiłymi ścieżkami jego życia i podejmowanych przez niego wyborów, odnosimy wrażenie, że dokonujemy także namysłu nad naszymi, obecnie realnymi i porażająco aktualnymi problemami: kwestia autorytetów, stosunek do tradycji, nowości, eksperymentu; relacje kultura–polityka, ja i dla mnie obcy czy inny; sztuka elitarna czy masowa, pozostać w kraju czy emigrować, milczeć czy publicznie wyrażać swoje stanowisko wobec sytuacji w polityczno-kulturowej przestrzeni.
Zaangażowanie badawcze, naukowe i zarazem emocjonalne Beaty Bolesławskiej-Lewandowskiej widoczne jest również w jej pozostałych publikacjach i w działalności muzykologiczno-organizacyjnej. Jej nieocenioną zasługą jest m.in. edycja korespondencji Mycielskiego z Andrzejem Panufnikiem, przywrócenie do powszechnego obiegu artykułów publicystycznych i esejów Mycielskiego w tomach Znaki zapytania oraz Listy do Polaków, czy właśnie wydanej (razem z Michałem Ceglarkiem) korespondencji Jerzego Giedroycia z kompozytorami: Zygmuntem Mycielskim, Romanem Palestrem, Andrzejem Panufnikiem, Konstantym Regameyem (Warszawa, Instytut Sztuki PAN, 2026). Publikacja ta poprzedzona jest doskonałym wstępem jej redaktorów. Zawiera on wyrazistą, świetnie napisaną prezentację i wielostronne naświetlenie stanowiska Instytutu Literackiego i redaktora Jerzego Giedroycia wobec problemów kultury muzycznej w powojennej Polsce i relacji z ówczesną kulturą muzyczną w Europie Zachodniej.
Wielokrotnie w tej laudacji, skupionej na wybranych dokonaniach Beaty Bolesławskiej-Lewandowskiej, podkreślam literackie walory jej muzykologicznego języka. Posiada ona bowiem nie tak częstą wśród naukowców umiejętność przystosowania formy i treści narracji do wymogów czytelnika. Beata Bolesławska-Lewandowska od 2010 roku jest współredaktorką wielu tomów monografii zbiorowych poświęconych muzyce współczesnej. Nie muszę uzasadniać, jak tego typu doświadczenia i umiejętności wpływają na rozpowszechnienie wiedzy o polskiej muzyce współczesnej, kompozytorach zwanych emigracyjnymi i aktualnych w danym czasie wydarzeniach muzycznych. Beata Bolesławska-Lewandowska poza periodykami naukowymi, publikuje również w „Ruchu Muzycznym”, „Kamertonie”, „Tygodniku Powszechnym”. Pisze komentarze do licznych nagrań muzyki XX i XXI wieku. Od 2001 roku współredaguje książki programowe „Warszawskiej Jesieni”. Wspomnę też o poświęconych szeroko rozumianej tematyce muzyczno-kulturowej, interesujących, z talentem literackim, ze swadą i liryczną nutą napisanych ponad 40 drobnych esejach, przeznaczonych do „Księgi Przyjaciół”, internetowego tygodnika Wydawnictwa Próby.
Wypada już kończyć laudację Beaty Bolesławskiej-Lewandowskiej, mimo że nie powiedziałam jeszcze o wszystkich jej zasługach. Beato, pamiętam i o nich, jeszcze raz gratuluję Nagrody Związku Kompozytorów Polskich za rok 2025 i życzę Ci nie tylko kolejnych wspaniałych książek, ale także żeby na Twojej drodze wciąż pojawiały się wspaniałe anioły i wielokrotnie mknął obok Ciebie „grecki bóg na motorze”.
Warszawa, 23 września 2026 roku
MAŁGORZATA WOŹNA-STANKIEWICZ