Książki Stefana Zweiga to idealna lektura na czasy epokowych przemian. Dzieło pochodzącego z asymilowanej żydowskiej rodziny austriackiego pisarza powraca dziś do nas nie tylko jako ważny obraz minionej epoki, lecz także jako szczególny rodzaj moralnego kompasu. Zweig nie był historykiem w sensie akademickim ani politycznym filozofem, był artystą i intelektualistą, którego mądrość i etyczna wrażliwość sprawiają, że jego opowieści o zawirowaniach europejskiej historii są nadal ważne.
Stefana Zweiga ukształtowały katastrofy pierwszej połowy XX wieku – dwie wojny światowe, antysemityzm, nacjonalizm, brunatny i czerwony totalitaryzm. Zweig należał do pokolenia wychowanego w austro-węgierskiej monarchii. Mimo wewnętrznych napięć narodowościowych i stałej konkurencji europejskich imperiów rzeczywistość Cekani wydawała się długo dosyć przewidywalna, stabilna i bezpieczna. Europa przełomu XIX i XX wieku – szczególnie w kosmopolitycznych metropoliach cesarstwa Franciszka Józefa – była dla Zweiga przestrzenią kultury, mobilności i intensywnego dialogu intelektualnego.
W jego niedawno wznowionej po polsku autobiografii Świat wczorajszy. Wspomnienia pewnego Europejczyka austro-węgierska Mitteleuropa jawi się jako laboratorium europejskiej nowoczesności. Napisane w 1942 roku na emigracji, podczas II wojny światowej, wspomnienia to refleksja o historii, która ma charakter ostrzegawczy. Zweig pokazuje, że nawet najbardziej rozwinięte społeczeństwa mogą w krótkim czasie ulec politycznej radykalizacji. Stabilność okazuje się krucha, a kultura – jeśli nie jest aktywnie chroniona – może zostać wyparta przez ideologie i masowe namiętności.

Europa jako wspólnota kulturowa
Jednocześnie Zweig przypomina, że europejskość nie powstaje wyłącznie w sferze politycznej, rodzi się przede wszystkim w przestrzeni kultury. W jego książkach Europa jest siecią relacji między środowiskami intelektualnymi, językami i miastami. Pisarze, artyści i uczeni tworzą wspólnotę rozmowy, która przekracza granice państw.
Stefana Zweiga poczucie więzi z Europą, odpowiedzialności za kulturę europejską ma dziś szczególne znaczenie. Wspólnota europejska bywa w naszych czasach często postrzegana wyłącznie przez pryzmat polityki i gospodarki, myślenie o współpracy porusza się wokół traktatów, instytucji czy finansów. Dzieło Zweiga przypomina nam jednak, że fundamentem Europy jest doświadczenie kulturowe – świadomość wspólnego dziedzictwa, otwartość na dialog poza granicami, gotowość do obrony humanistycznych wartości.
W jego refleksji pojawia się również ważne pytanie o rolę intelektualisty. Zweig wielokrotnie opisywał dramat ludzi kultury, którzy wierzą w kompromis i racjonalną debatę w czasach zdominowanych przez radykalizm. Fascynowała go postać Erazma z Rotterdamu – humanisty próbującego ocalić przestrzeń dialogu w epoce religijnych konfliktów.
Zainteresowanie Stefana Zweiga postacią Erazma nie było wyłącznie efektem historycznej ciekawości ani literackiej fascynacji renesansem. W rzeczywistości było to spotkanie dwóch epok, dwóch doświadczeń Europy. Kiedy Zweig pisał swoją książkę o Erazmie w latach trzydziestych XX wieku, Europa ponownie znajdowała się w stanie głębokiego kryzysu. Stefana Zweiga portret renesansowego humanisty to przede wszystkim refleksje o losie Europejczyka w czasach radykalizacji politycznej.
W Erazmie Zweig widział przede wszystkim symbol humanizmu. Humanista z Rotterdamu należał do pierwszych myślicieli, którzy traktowali Europę jako wspólnotę kultury, a nie tylko zbiór państw i dynastii. Podróżował między uniwersytetami, utrzymywał rozległą korespondencję z uczonymi różnych krajów i wierzył, że edukacja oraz wymiana myśli mogą prowadzić do moralnej odnowy społeczeństw. Dla Zweiga była to wizja niezwykle bliska jego własnemu doświadczeniu. Dorastając w kosmopolitycznym Wiedniu przełomu XIX i XX wieku, pisarz wierzył w Europę jako przestrzeń kultury przekraczającej granice narodowe.
Ta duchowa bliskość była jednym z głównych powodów fascynacji Zweiga Erazmem. Obaj byli intelektualistami, którzy czuli się bardziej obywatelami europejskiej kultury niż przedstawicielami jednego narodu. Obaj wierzyli, że literatura, nauka i dialog mogą tworzyć przestrzeń porozumienia ponad politycznymi podziałami.
Konflikt między humanizmem a radykalizmem
Portret Erazma był dla Zweiga także opowieścią o konflikcie między humanizmem a radykalizmem. W XVI wieku konflikt ten objawił się w sporze między Erazmem a Marcinem Lutrem. Erazm próbował zachować postawę mediatora, wierząc, że reformy religijne mogą dokonywać się poprzez debatę i edukację. Luter natomiast reprezentował siłę ruchu religijnego, który mobilizował masy i prowadził do gwałtownego rozłamu.
Zweig interpretował ten konflikt jako dramatyczny moment europejskiej historii, w którym umiarkowany humanizm okazał się bezsilny wobec potężnych namiętności epoki. Ta interpretacja była jednak także komentarzem do współczesności. W latach trzydziestych XX wieku Europa ponownie stawała się kontynentem radykalnych ideologii. Zweig widział w tej sytuacji niepokojące podobieństwo do czasów reformacji.
Humanista z Rotterdamu był człowiekiem dialogu w epoce konfliktu. Wierzył w siłę rozumu i słowa, ale historia coraz bardziej zmierzała w kierunku przemocy i radykalnych podziałów. Dla Zweiga była to postać głęboko tragiczna – ktoś, kto próbował ocalić przestrzeń rozmowy w świecie, który przestawał w nią wierzyć.
Jednocześnie Erazm reprezentował dla Zweiga pewien ideał intelektualnej niezależności. Nie chciał podporządkować się żadnemu obozowi ideologicznemu ani religijnemu. Ta niezależność była źródłem jego siły, ale także jego izolacji. Zweig doskonale rozumiał tę sytuację, ponieważ sam, jako pisarz i intelektualista, znajdował się w podobnym położeniu w coraz bardziej spolaryzowanej Europie.
Dlatego książka o Erazmie jest w gruncie rzeczy także autoportretem Zweiga. Pisząc o renesansowym humaniście, autor opowiadał również o własnym doświadczeniu epoki, w której wartości dialogu, tolerancji i kultury znajdowały się pod presją politycznych ekstremizmów.
Zainteresowanie Erazmem było więc dla Zweiga próbą odnalezienia w historii postaci, która mogłaby pomóc zrozumieć dramat współczesnej Europy. Humanista z Rotterdamu stawał się symbolem ważnej dla Zweiga idei Europy – Europy opartej na kulturze, edukacji i dialogu. Idei kruchej, lecz niezwykle ważnej.
„Erazmianizm” według Ralfa Dahrendorfa
Erazm był nie tylko dla Stefana Zweiga ponadczasowym wzorem odporności na pokusy radykalizmu. Znaczenie Erazma z Rotterdamu w czasach nowych globalnych przemian XXI wieku odczytał wybitny brytyjsko-niemiecki socjolog Ralf Dahrendorf. W 2022 roku ukazała się po polsku jego książka Pokusy wyzbycia się wolności. Intelektualiści w czasach próby. W książce tej Dahrendorf postawił istotne pytanie: dlaczego tak wielu intelektualistów XX wieku wciągnęły ideologie totalitarne, takie jak faszyzm czy komunizm, podczas gdy inni potrafili się im oprzeć? Zamiast skupiać się jedynie na oportunizmie czy koniunkturalizmie, Dahrendorf odwrócił perspektywę – analizował tych, którzy pozostali wierni wolności, i pytał, co ich odróżniało od tych, którzy ulegli „pokusie zniewolenia”. W tej analizie Erazm z Rotterdamu pojawił się jako prototyp mentalnej postawy, którą Dahrendorf określił jako „erazmianizm”.
Erazm nie był analizowany przez Dahrendorfa jako postać historyczna, lecz jako autorytet niezależnego i krytycznego myślenia, który potrafi przeciwstawić się presji politycznych pokus. Jego postawa rozumianego humanizmu – umiarkowanego, refleksyjnego, krytycznego wobec autorytetów – stała się dla Dahrendorfa punktem wyjścia do budowania etyki politycznej opartej na cnotach. „Erazmianie”, to dla Ralfa Dahrendorfa intelektualiści odporni na pokusy zniewolenia.
W swojej książce Dahrendorf zestawił Erazma z konkretnymi biografiami intelektualistów XX wieku, by pokazać, jak różne postawy wobec wolności mogły manifestować się w dramatycznych czasach historii. Wśród tych, którzy oparli się totalitarnym pokusom, Dahrendorf wymienił m.in. Hannah Arendt, Raymonda Arona czy George’a Orwella. Dahrendorf określił tych myślicieli jako „erazmian” – ludzi, którzy nie uciekają w ideologiczną emigrację ani w radykalne odrzucenie świata politycznego, lecz utrzymują w sobie zdolność „zaangażowanego obserwowania” oraz umiejętność myślenia opartego na refleksji i rozumie. Ta cecha jest dla niego analogiczna do renesansowej postawy Erazma, który stawiał na rozwagę, a nie na bezkrytyczne przyjęcie dogmatów. Brytyjsko-niemiecki socjolog konfrontował w swojej książce „erazmian” z intelektualistami, którzy ulegli pokusie totalitarnych narracji, tacy jak Martin Heidegger czy Jean-Paul Sartre.
Dla Dahrendorfa Erazm z Rotterdamu był fascynującym przykładem odporności na pokusy zniewolenia. Jego renesansowy humanizm – łączący krytyczną refleksję z mądrością rozumu – stał się punktem wyjścia do stworzenia przez Ralfa Dahrendorfa „teorii wolności opartej na cnotach”. Postać Erazma pomogła Dahrendorfowi zdefiniować, co różni liberalnych myślicieli odpornych na autorytaryzm od tych, którzy ulegają jego pokusom.
Z Erazmem z Rotterdamu łączy Ralfa Dahrendorfa i Stefana Zweiga przekonanie, że wolność i humanizm nie są luksusem, lecz zadaniem. Ich przesłanie jest jasne: Europa trwa i rozwija się, gdy jej obywatele myślą samodzielnie, działają etycznie i nie ulegają pokusie radykalizmu.
Humanizm „erazmian” to przede wszystkim praktyka obywatelska. Nie chodzi tylko o teorię – chodzi o to, jak działać w świecie pełnym napięć. Europejskie społeczeństwa potrzebują nieufnych wobec radykalnych ideologii obywateli, którzy potrafią słuchać, myśleć krytycznie i podejmować decyzje w duchu odpowiedzialności i solidarności.
BASIL KERSKI
Posłowie do książki Stefana Zweiga „Triumf i tragizm Erzama z Rotterdamu”, która w przekładzie Róży Centnerszwerowej ukazała się nakładem wydawnictwa Austeria. Aby zamówić, proszę kilknąć – tutaj