fbpx
HOME
Poczta redakcyjna

Fantazjano „Owsianka i inne używki”

Szanowny Panie Redaktorze,

wczoraj, przechodząc obok znanej mi dobrze knajpki, zauważyłem kulfoniasty napis reklamujący danie, którego nazwa brzmiała: „Domowa owsianka z susonymi orzechami”. Jako zagorzały entuzjasta owsianki już miałem wejść do środka, kiedy znieruchomiałem, uświadomiwszy sobie ortograficzną ekstrawagancję właściciela jadłodajni, Eustachego Filecika, którego koślawy charakter pisma natychmiast rozpoznałem. Nie zdziwiłbym się, gdyby było napisane: „z susonymi ozechami”, bo Eustachy Filecik, trzeba Panu wiedzieć, od czasu, kiedy stracił ostatni ząb, spożywając przyrządzony przez własnego kucharza makaron z kurkami, nieco sepleni (makaron, zgodnie z włoską modą, był al dente, znaczy: twardawy, ale widocznie – jak na polskie uzębienie – za bardzo). Rozważania nad stomatologią i ortografią tak mnie zajęły, że ani się obejrzałem, kiedy nadeszła pora obiadu i perspektywa spożycia owsianki nie była już tak kusząca. Postanowiłem zatem nabyć u Eustachego Filecika porcję pierogów z serem na wynos i tak zaopatrzony wróciłem do domu, kupiwszy po drodze gazetę.

Gdy godzinę później w domowym zaciszu przeglądałem dział ogłoszeń, nieoczekiwanie wciągnęła mnie lektura rubryki „Pies szuka pana”. Przy jednej dość sympatycznej mordce widniał taki oto opis: „Nienachlany pies, lubi dzieci”. Z początku pomyślałem, że to literówka i powinno być „nienachalny”, ale zaraz opadły mnie wątpliwości. Bo czy słyszał Pan, Panie Redaktorze, o „nienachalnym” (a choćby i „nachalnym”) psie? A jeśli to wcale nie literówka? Spożycie alkoholu w społeczeństwie wzrasta, coraz częściej słyszy się o matkach rodzących pijane dzieci, kto wie, może i psy zaczynają już popijać (a pamięta Pan, jak w telewizji mówili o pijanych niedźwiedziach?). W gruncie rzeczy – pomyślałem – to wielce prawdopodobnie, że w dzisiejszych czasach nienachlany pies jest rzadkim okazem.

Trochę mnie zmartwił ten wniosek, ale szybko zrozumiałem, że niesłusznie. Bo czy to nie jest wspaniała wiadomość, że zwierzątko jest trzeźwe? Dlatego, Panie Redaktorze, jeśli zamierza Pan przygarnąć pieska, to radziłbym szybko skorzystać z okazji. Szczególnie, że sformułowanie „nienachlany” nie określa stałej zalety tej miłej psiny, tylko stan, który bardzo łatwo może ulec zmianie.

FANTAZJANO, wielbiciel trzeźwych szczeniąt

Warto również przeczytać...