Ozdobą naszego muzeum jest bogata, bo licząca aż 39 sztuk, kolekcja skrzyń i kufrów (w tej liczbie są 24 skrzynie, w tym jedna „pseudokomoda”, o której pisałem wcześniej, 13 kufrów i 2 niewielkie skrzyneczki). Warto poświęcić im nieco miejsca i wyjaśnić, czym różnią się skrzynie od kufrów, bo, jak zauważyliśmy, większość gości odwiedzających nasze muzeum używa obu nazw zamiennie.

Widok fragmentu poddasza z częścią bogatej kolekcji skrzyń i kufrów.
W naszych czasach do przechowywania odzieży, ale nie tylko, powszechnie używane są szafy i zapewne wydaje się nam, że tak było zawsze. Otóż nic bardziej mylnego! Szafy znane są od wczesnego średniowiecza (te najstarsze pochodzą z XII w.), ale początkowo były to wyłącznie sprzęty kościelne (np. do przechowywania ornatów i szat liturgicznych), dopiero w okresie baroku trafiły do pomieszczeń świeckich, początkowo do rezydencji i zamożnych domów szlacheckich, znacznie później mieszczańskich, a dopiero w II połowie XIX i na początku XX w. „pod strzechy”, do chałup wiejskich, także tych na Warmii i Mazurach, wypierając używane tam skrzynie i kufry. Ale także one, czyli skrzynie i kufry, wcześniej nie były powszechne. Wprawdzie znano je już od średniowiecza (najstarsze, tzw. skrzynie sarkofagowe lub sąsiekowe, były wzorowane na sarkofagach i podobnych sprzętach pochodzących ze starożytnego Egiptu i Grecji), to wcześniej odzież (czasami z dokumentami lub co cenniejszymi drobiazgami) przechowywano w kadłubach drążonych z grubych pni lub po prostu wieszano na grzędzie – długim drągu podwieszonym pod powałą izby. W XII wieku Herbord, hagiograf św. Ottona, pisał o Pomorzanach, że: „Odzież swoją, pieniądze i wszystkie kosztowności chowają w beczkach i stągwiach całkiem prosto przykrytych…”. I była to praktyka długo stosowana, powszechna na wsiach na obszarze dzisiejszej Polski, nie tylko na Pomorzu.
W meblarstwie rezydencjonalnym i elitarnym skrzynie i kufry, jako tzw. sprzęty schówkowe, przyjęły się powszechnie dopiero w okresie baroku. W XVII i XVIII w. kufry były częściej używane jako sprzęt podróżny, w odróżnieniu od skrzyń, rzadziej jako wyposażenie stylowego wnętrza. Skrzynie wyrabiane przez miejskich stolarzy początkowo na potrzeby dworów i bogatych mieszczan, stopniowo przyjmowały się w środowiskach małomiasteczkowych, natomiast w inwentarzu chłopskim pojawiają się dopiero w I połowie XIX w., jeszcze później, bo w latach 60. XIX w. „zadomowiły się” na dobre w chatach wiejskich jako ozdobnie polichromowane sprzęty schowkowe.

Malowana duża skrzynia posażna (po renowacji), z frontem dzielonym profilowanymi listwami na osiem pól z motywami kwiatowymi, z podnóżkiem na kółkach i „ukrytą” szufladą. Wewnątrz skrzyni jest (niewidoczny na zdjęciu) tzw. półskrzynek.
Skrzynie i kufry nie różnią się podstawowymi walorami użytkowymi, bo jedne i drugie służyły jako meble schówkowe i często stanowiły nieodłączny element wyprawy młodej mężatki, ale różnią się pod względem formy i budowy. Skrzynie z reguły mają płaskie wieka i zawsze ściany boczne prostopadłe do dna, natomiast kufry posiadają wieka o przekroju łukowatym (wypukłym) i są z reguły bardziej smukłe, bo ściany szczytowe zwężają się w kierunku dna (z wyjątkiem Podlasia, gdzie wszystkie ściany były proste). Pod względem konstrukcji kufry ludowe nie różnią się wiele od skrzyń: w obu sprzętach ściany wykonywano z desek, przeważnie sosnowych, połączonych na kołki drewniane (później na gwoździe) i sklejanych wzdłuż krawędzi. Zarówno skrzynie, jak i kufry były często dwudzielne: ich dolną część tworzył tzw. Podnóżek, w skrzyniach nierzadko osadzony na drewnianych kółkach (ułatwiających ich przesuwanie), najczęściej z profilowanym brzegiem oraz niewielką szufladą. Meble bez podnóżków miały natomiast zwykle proste nóżki wycinane z desek.

Jedną z najstarszych (koniec XVIII w.?) w naszych zbiorach jest skrzynia z profilowanymi listwami dzielącymi front na trzy pola, ośmiobocznymi „kasetonami” (warstwowe płyciny poduszkowe) i prostymi, geometrycznymi czarno-białymi malunkami, ludowa wersja barokowego mebla intarsjowanego. Ośmioramienna gwiazda (róża wiatrów lub gwiazda polarna, typowy motyw w meblach barokowych), jeden z najstarszych symboli solarnych, w symbolice ludowej miała chronić zwartość skrzyni i przynosić pomyślność pannie młodej i nowej rodzinie. Skrzynia posiada ozdobny metalowy zamek kowalskiej roboty z szyldem i uchwyty boczne (na zdjęciu: na wieku skrzyni leżą przedmioty związane z tkactwem ludowym).
Oba meble różnią się znacznie elementami dekoracyjnymi. Choć zarówno skrzynie jak i kufry mają z boku mniej lub bardziej starannie wypracowane metalowe uchwyty, to ozdobą kufrów są częściej kowalskiej roboty żelazne okucia, często profilowane lub ażurowane: zawiasy, zamki, 3-4 metalowe listwy wzmacniające wieko oraz narożniki. Zwłaszcza w kufrach barokowych były one ozdobne i bogate, natomiast w kufrach z początków XX wieku często są to już tylko tanie, tandetne okucia z cienkiej blachy pomalowanej na czarno, a uchwyty po prostu wygięte z grubego drutu. Skrzynie często ozdabiano nabijanymi profilowanymi listewkami, dzielącymi frontony na geometryczne pola, od jednego do pięciu, niekiedy więcej (a w klasycznym układzie barokowym trzy), lub tworzące wieloboczne „kasetony” (płyciny poduszkowe). Wewnątrz skrzyń często znajdował się tzw. półskrzynek (lub przykrywek) – niewielki podłużny schowek, zamykany wieczkiem, w którym wieśniaczki chowały chustki, wstążki, korale, nici, igły i inne drobiazgi, a także pieniądze. Jeszcze wyraźniejsza różnica jest w kolorystyce obu tych sprzętów. Kufry z reguły nie były malowane, a jeśli już, to jednobarwnie, na ciemnobrązowo lub zielono, ewentualnie z czarnymi obwódkami okuć. Wyjątkiem są kufry z wschodnich obszarów Polski i obecnej Litwy malowane wzorzyście tzw. techniką stemplową.


Ozdobą skrzyni w typie baroku ludowego (II poł. XVIII w.?) są „kasetony” czyli wystające, warstwowe płyciny poduszkowe oraz proste, geometryczne i symboliczne biało-czarne malunki: na środku pola rozeta sześcioramienna lub gwiazda heksapetalna, w tradycji ludowej często nazywana „kwiatem życia”, który miał pełnić funkcję magiczną i chronić zawartość skrzyni, np. wiano panny młodej. Oprócz tego starannie wypracowane okucia: dekoracyjny szyld zamkowy w typie barokowym, naśladujący bogate okucia pałacowe oraz metalowe listwy w „jodełkę”, wzmacniające wieko (na zdjęciu dolnym; widoczny jest także tzw. półskrzynek). Takie solidne meble należały do zamożnych rodzin chłopskich lub drobnej szlachty.
Na Warmii i Mazurach, w starszych, XVIII-wiecznych skrzyniach wyraźnie widoczne są wpływy baroku. Mają one masywnie toczone nogi, bogate, starannie wypracowane metalowe okucia: uchwyty boczne, szyldy skomplikowanych zamków, metalowe listwy wzmacniające wieko, kształt pól zdobiący lico, z klasycznym dla baroku podziałem na trzy pola: środkowy wąski (pionowy) i dwa szerokie (poziome) z „kasetonami” o łamanych narożnikach, oraz najczęściej proste geometryczne motywy dekoracyjne, np.: wieloramienne gwiazdy lub tzw. róże wiatru o dwubarwnych promieniach.


Bogato zdobiona skrzynia posagowa (wianna) w stylu baroku ludowego (z lat 1780-1820?), z charakterystycznymi ośmiobocznymi płycinami („kasetonami”) i bogato zdobionymi polami między nimi, z motywami ośmioramiennej róży wiatrów. Ozdobą skrzyni jest również szyld zamka o klasycznych dla epoki esowatych kształtach. Na kasetonach, na ścianach bocznych (zdjęcie dolne) są natomiast solidne, kute z żelaza uchwyty (antaby) z ozdobnymi nacięciami w „jodełkę” oraz zgrubieniami (węzłami) charakterystycznymi dla późnego baroku i świadectwo kunsztu dawnego kowalstwa, potwierdzające klasę mebla.
Bogato zdobiona skrzynia posagowa (wianna) w stylu baroku ludowego (z lat 1780-1820?), z charakterystycznymi ośmiobocznymi płycinami („kasetonami”) i bogato zdobionymi polami między nimi, z motywami ośmioramiennej róży wiatrów. Ozdobą skrzyni jest również szyld zamka o klasycznych dla epoki esowatych kształtach. Na kasetonach, na ścianach bocznych (zdjęcie dolne) są natomiast solidne, kute z żelaza uchwyty (antaby) z ozdobnymi nacięciami w „jodełkę” oraz zgrubieniami (węzłami) charakterystycznymi dla późnego baroku i świadectwo kunsztu dawnego kowalstwa, potwierdzające klasę mebla.
Skrzynie XIX-wieczne, zarówno z licem jednopolowym, jak też podzielonym listewkami na wiele różnej wielkości pól, były pokryte malaturą, często w kontrastowych kolorach, z bogatymi, niekiedy kwiatowymi ornamentami, często stylizowanymi tulipanami, a ściany boczne z reguły były malowane jednokolorowo, rzadziej ozdobione prostymi motywami kwiatowymi.

Najstarszy w naszych zbiorach kufer (z XVIII w.?), z ażurowym, metalowym szyldem zamkowym w stylu barokowym (częściowo amatorsko „uzupełniony”), dekoracyjnymi okuciami taśmowymi wzmacniającymi wypukłe wieko oraz uchwytami bocznymi. Wnętrze w całości jest wyklejone tapetą z klasycznym dla baroku bogatym ornamentem roślinnym – zwojami liści akantu (powtarzalne, symetryczne motywy to tzw. wzór adamaszkowy, popularny w XVII i XVIII w. oraz w neobaroku) i charakterystycznymi dla epoki mocnymi kontrastami (błękit, biel kremowa, biel).

Skrzynie, w odróżnieniu od kufrów, były wyłącznie meblami domowymi, użytkowanymi „stacjonarnie”. Kufry często były używane również jako ekwipunek podróżny (stąd podobno ich zwężający się ku dołowi kształt, aby łatwiej można je umieścić w powozie), początkowo tylko przez warstwy zamożne, bo chłopi raczej nie wybierali się w dalsze podróże, a jeśli już, to bez większego dobytku. Zmieniło się to w II połowie XIX w. wraz z początkiem masowej emigracji zarobkowej, więc sporo kufrów przywozili na wieś reemigranci i emigranci sezonowi m.in. z Ameryki. Przed walizkami, wynalezionymi dopiero z końcem XIX w., małych kuferków używali także chłopcy powołani do wojska oraz wiejskie dziewczęta szukające pracy (służby) w miastach.

W naszych zbiorach mamy dwa kufry podróżne (okrętowe) przywiezione na Mazury przez reemigrantów z USA: na zdjęciu kufer z wypukłym wiekiem typu „wielbłądzi garb” (camel back trunk), model z lat 1860/1890, z drewna obitego cienką blachą, wzmocniony pięcioma drewnianymi opaskami, z uchwytami ze skóry, wewnątrz wyklejony wzorzystym papierem, zamykany na trzy zamki (środkowy z nich to model kufrowy Excelsior Trunk Lock 8412) wyprodukowane przez firmę Eagle-Lock-Co. Terryville, Conn. USA założoną w 1833 r.
W naszych zbiorach oprócz dwóch najstarszych (z XVIII w.?) skrzyń posiadających cechy barokowe, wyróżniają się dwa tzw. kufry stempelkowe. W obszernej pracy Barwne kufry chłopskie z okolic Wileńszczyzny i Podlasia z 1934 roku Witold Dynowski opisał szczegółowo ich pochodzenie, sposób wytwarzania i dekorowania. Cechą charakterystyczną tych kufrów były metalowe okucia narożników i krawędzi bocznych, tzw. winkelaszki oraz wielobarwne kompozycje pokrywające wieko i front. Początkowo kufry z okolic Wileńszczyzny i Podlasia były malowane na jeden kolor: błękitny, ceglasty, żółty, ciemnozielony, zwany butelkowym, a winkelaszki na czarno. Od ok. 1885 do 1910 roku – jak wynika z badań Dynowskiego – wzorem wileńskiego kufernika Szaji Rubina zaczęto zdobić lica i wieka w charakterystyczny sposób tzw. zdobinami, wykonywanymi przy pomocy stempli z ziemniaka, w których wycinano proste zgeometryzowane wzory: gwiazdki, jodełki, słoneczka etc. (na bokach i tyłach kufrów były jedynie malowane pasy imitujące słoje drewna). Czynność stempelkowego dekorowania nazywano cackowaniem, a wzory cackami. Cacki były odbijane farbą olejną w kolorze kontrastowym do tła, zwykle białym, czerwonym, niebieskim i żółtym, i rozmieszczane półkoliście wokół zamka, linearnie wzdłuż krawędzi kufrów i metalowych pasów wzmacniających i koliście lub półkoliście w rozetach, wieńcach i łukach oraz na pozostałych polach. Wzory cacek były często powielane przez wileńskich i podlaskich kuferników, a Dynowski sporządził wykaz ich warsztatów wraz z wzorami stempli używanych przez każdego z nich, co okazało się bardzo przydatne przy określaniu proweniencji obu naszych kufrów i przy ich renowacji.
W długich miesiącach lockdownu ogłoszonego z powodu pandemii COVID-19 odrestaurowałem czternaście skrzyń i kufrów z naszych zbiorów, a dzięki pracy Dynowskiego, w której znalazłem zdjęcie bliźniaczego kufra (poniżej), swój pierwotny blask odzyskały oba wileńskie kufry stempelkowe. Znając technikę zdobienia, wzór stempli i układ cacków, mogłem wyciąć odpowiedni zestaw stempli (lecz nie z ziemniaka, ale drewna i filcu) i wiernie uzupełnić lub odtworzyć oryginalne wzory. Być może oba kufry na Mazury przywieźli osadnicy po 1945 roku, choć niekoniecznie wprost z Wilna czy Podlasia. Jeden z nich, bladoniebieski, jest wewnątrz w całości wyklejony: korpus rosyjskimi gazetami „Odesskija Nowostii” z 1896 roku (było to pismo wydawane w Odessie w latach 1871–1917), a wieko malowaną tapetą w kwiaty. W drugim kufrze, czerwonym, zachowały się resztki tapety w kwiaty oraz fragmenty pism (zwojów?) w języku hebrajskim, co może sugerować, że zostały przywiezione z Odessy, która była ważnym ośrodkiem, z liczną społecznością żydowską stanowiącą około jednej trzeciej ludności.

W kolekcji mamy też dwa tzw. wileńskie kufry stempelkowe. Od góry: po renowacji, przed nią, w jej trakcie, stemple wycięte (na wzór zachowanych cacek) z drewna i filcu, których używałem przy odtwarzaniu wzorów oraz zdjęcie bliźniaczego kufra, z niemal identycznym ornamentem stempelkowym, wykonany ok. 1895 roku w pracowni Szaji i Abrama Rubinów w Wilnie, zdjęcie z publikacji Witolda Dynowskiego Barwne kufry chłopskie z okolic Wileńszczyzny i Polesia (1934).
KRZYSZTOF A. WOROBIEC