fbpx
HOME

Księga Przyjaciół

Alicja Rosé Homer z Devon
Alice Oswald jest zainteresowana tworzeniem rzeczy, istoty za pomocą słów. Nie pisze długich traktatów o przyrodzie. W jednym z udzielonych wywiadów przyznała, że siła poezji amerykańskiej polega na pisaniu poetyckich esejów, snuciu głębokich refleksji i tez w poetyckiej formie. To jednak nie jest jej celem. Kiedy Oswald pisze o łabędziu, chce, żeby wiersz stał się łabędziem. I tak się dzieje.
Piotr Mitzner Gniazda
Natura bywa uciążliwa. Taką wiedzę wyniosłem z dzieciństwa. Mrówki, myszy, szczury, kawki, gawrony, osy i szerszenie – z nimi toczyła się walka o przestrzeń życiową. Myszy posiadały specjalny status. Mieliśmy pułapki humanitarne, które nie zabijały, łapały do klatki, którą następnie, owiniętą w gazetę, wynosiliśmy daleko, przez dwa laski i wypuszczaliśmy pod domem znajomych w rozliczeniu jakichś z nimi zatargów.
Renata Gorczyńska Potęga smaków
Gdy czytałam w dzieciństwie "Trzech muszkieterów", zasmakowałam w opisach pasztetu strasburskiego. Po latach stwierdziłam w Strasburgu, że to nie taki delikates, jakiego się spodziewałam. Czytając "Od portu do portu" Cendrarsa nie mogłam się powstrzymać od odkorkowania butelki wina, kiedy autor przystępował do opisu barów, wraz ze słynną bójką marynarzy w jakiejś spelunie w Rotterdamie. Masło orzechowe na pajdzie chleba Tomka Sawyera pobudzało moje kubki smakowe do stanu wrzenia. Niestety, w rzeczywistości ta pasta fistaszkowa zupełnie nie była mi w smak. Czyli bywa tak, że literatura potrząsa kwiatem ułudy.
Andrzej Franaszek Dolina Białuchy
Czytam "Koniec świata..." pełen podziwu, a może i zazdrości wobec autora tej książki, a jednocześnie wędruję przez Kraków mojego dzieciństwa, wczesnej epoki gierkowskiej. Dzielnicą Wesoła, o której zresztą wcale tak się wtedy nie mówiło, nazwa spozierała jedynie z dawnych, wyblakłych tabliczek; ulicami Lubicz i Topolową, przy której kolejne pokolenia przyjmował budynek dawnego austriackiego gimnazjum – moja szkoła podstawowa, z kolegami i koleżankami, których co do jednego zgubiłem w późniejszym życiu.
Krzysztof Czyżewski Sarajewo Lejlii Kalamujić
Wojna związana z rozpadem Jugosławii wprowadziła się do domu Lejlii, gdy miała dwanaście lat. Potem przyszedł Pokój: „Straszny oszust. Elegancki, wysztyftowany, pełen słów, uśmiechów. A czynszu nie płaci. Ciągle tylko jutro, pojutrze, za parę dni…”. Wojna to rozpad domu. W sarajewskiej rodzinie Kalamujić nigdy nie był on jednorodny. Sublokatorami byli w nim Bóg i Tito, islam i socjalistyczna partyzantka.
Marian Sworzeń Laureat
Carl von Ossietzky jako pacyfista był wrogiem państwa. Uwięziony po objęciu rządów przez Hitlera, podczas niewoli otrzymał Nagrodę Nobla. Gdyby nie ona, byłby zapomniany. Ale nawet to wyróżnienie nie przyniosło mu wolności...
Renata Gorczyńska Miłość do trzech pomarańczy
O jego pogrzebie dowiedziała się garstka przyjaciół, bo oficjalną wiadomość o śmierci kompozytora podano z tygodniowym opóźnieniem, by nie zakłócać pompy wokół pochówku Wielkiego Znawcy Wszystkiego. Co mnie prowadzi do dość sarkastycznego w zamyśle planu. Rozmyślając o reżyserii własnego spektaklu funeralnego (na bardzo skromną skalę), doszłam do wniosku, że w drodze do spopielenia w obrządku świeckim niech mi towarzyszy "Marsz rycerzy". Wyprawa stąd do wieczności potrwa krótko, bo około pięciu minut. Liczę na dreszcz w krzyżu grupki uczestników.
Ewa Bieńkowska Piotr Anderszewski w Hamburgu
Twarz pianisty ubranego w czarną bluzę, podwójnie osamotnionego na wielkiej scenie, ruchliwa i napięta, przyłapana przez kamerę pozostała mi w oczach i cały czas towarzyszyła dźwiękom. O ile na początku wyczuwalny jest niepokój wykonawcy – i opanowuje słuchaczkę niemal na równi z muzyką, o tyle, w miarę jak wchodzi on w strumień muzyki, nabieram zaufania, odprężam się. Podczas gdy, patrząc w ekran, mam wrażenie, że jego twarzy nie opuszcza wyraz czujności, wręcz nieufności wobec siebie.
Warto również przeczytać...