HOME

Księga Przyjaciół

Andrzej Stanisław Kowalczyk Odwiedziny. Rozmyślanie wielkopostne
śmierć musi być blisko / nocą stąpa cicho / przepatruje kąty uśpionego mieszkania / o tych z którymi będzie miała do czynienia / lubi wiedzieć coś więcej / omiata spojrzeniem grzbiety książek / nazwiska znajome chociaż nie z lektury [...] / dawniej ludzie więcej o niej myśleli / nie odwracali się do niej plecami / nie odgradzali jej od życia / dziś nawet na pogrzebach / nie wymawiają jej imienia / zmarłych odprowadza się na cmentarz / jak turystów na samolot / odlatują daleko i słuch o nich ginie
Krzysztof A. Worobiec Muzeum cz. 10 – Strych i ekspozycja etnograficzna. Życie bez prądu
Trudno nam dzisiaj wyobrazić sobie życie w dawnych czasach, na przykład sto lat temu, a tym bardziej jeszcze wcześniej, w „ciemnej epoce” przed epokowymi wynalazkami Edisona czy Łukasiewicza. W muzeum, na obszernym strychu, podzielonym drewnianymi przepierzeniami na trzy części, urządziliśmy ekspozycję związaną z życiem codziennym pod koniec XIX i na początku XX wieku. Tu najczęściej słyszymy westchnienia „jak dobrze, że nie żyjemy w tamtych czasach” czy „jak ciężko było kiedyś”. Wśród eksponatów jest wiele sprzętów lub urządzeń używanych w gospodarstwach domowych, ułatwiających życie codzienne, które… znamy i którymi posługujemy się nadal, choć już w wersji elektrycznej i automatycznej.
Irena Grudzińska-Gross Marta Petrusewicz – wielka praca przyjaźni
Dla Marty Petrusewicz najważniejsza była przyjaźń. Ogromnie ciekawił ją świat, związana była z wieloma krajami, w których mieszkała, oddana pracy intelektualnej i uczeniu, ale jej główną zasadą postępowania była troska o przyjaciół i lojalność wobec nich. A przyjaciół miała wielu, choć nie od razu zostawało się jej przyjacielem czy przyjaciółką. [...] Nawet na odległość Marta była z nami, była z każdym z nas, ale także z nami jako grupą. [...] Gdziekolwiek była, skupiała wokół siebie małą lub większą społeczność.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (71)
Dzień rozpoczynałam od podlewania kwiatów. Najpierw pelargonie, w skrzynkach, za oknami. I zioła, w donicach, na dachu, pod oknem. To wtedy zjawiał się kot. Wracał ze swoich nocnych wypraw, do domu, naprzeciwko. Potem były rośliny na podwórku. Plus minus - pięćdziesiąt. W donicach: małe, średnie i wielkie jak drzewa. Te polewałam wężem. Rano i wieczorem. Przez cały lipiec.
Joanna Ugniewska Albert Camus we Włoszech
"Notatniki" wypełniają w znacznej mierze literackie projekty, lecz również podróże – szczególnie do Grecji i Włoch – mają w nich swój niebagatelny udział, stanowią niezmiennie doświadczenie wykraczające poza estetyczne doznania. Wydaje mi się, chociaż to całkiem subiektywna hipoteza, że doświadczenie Włoch usytuować można by pomiędzy dwoma zdaniami: pierwsze, zapisane jeszcze w Algierii, oddaje postawę Camusa wobec życia, która miała znaleźć we Włoszech swoje idealne ucieleśnienie: „Trzymam się świata każdym gestem, ludzi – całą wdzięcznością”; drugie, przeciwstawia milcząco Paryż temu, co oznaczało dla Camusa Południe, w geograficznym i kulturowym sensie: „Paryż, miasto, w którym słońce to luksus i trzeba mieć forsy jak lodu, by tu umrzeć; miasto, w którym nie uświadczysz drzewa bez konta w banku. Paryż, który chce dawać lekcje światu”.
Jan Zieliński Spod powieki (R)
"Afera teozofów" Tomasza Kroka. [...] Monografia, dotycząca siatki szpiegowskiej, zorganizowanej w powojennej Polsce przez przysłanego z Londynu majora Andrzeja Czaykowskiego, który zapłacił za to głową. Główna osobliwość tej sprawy wynika z tego, że Czaykowski, już przed wojną obracający się rodzinnie w kręgach teozoficznych, siatkę swą zbudował głównie dzięki kontaktom w tym środowisku. [...] Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że zamieszana w nią była zafascynowana teozofią Nina Andrycz, prywatnie żona Cyrankiewicza [...] Andrycz uważała się za uczennicę „Mistrza z Komorowa”, astrologa i ezoteryka Roberta Waltera, który w latach pięćdziesiątych trafił na dwa lata do więzienia śledczego na Mokotowie. Co więcej, członkinią siatki szpiegowskiej była Wanda Rzeczycka – masażystka i powiernica Niny Andrycz. [...] Marginalnie przewija się też przez książkę Józef Czapski.
Andrzej Bart Pani Rena
Ledwie wszedł do gmachu, a już na trzecim piętrze zobaczył dwóch kolegów z pracy ciągnących zakrwawionego mężczyznę. Nie znał ich, lecz zwrotu koledzy z pracy nie mógłby się wyprzeć. Twarz pobitego człowieka była niewidoczna, bo głowa zwisała mu między ramionami, za które był ciągnięty. Pracownicy nie spojrzeli na Wiktora i minęli go z obojętnością motorniczych wąskotorówek. Nie zauważyli nawet, że mężczyźnie spadł z nogi but. Brązowy, prawie nowy. Wiktor dostrzegł też, że na pięcie ciągniętego mężczyzny nie ma skarpetki, a sama pięta przypomina fioletowo-czerwony balon. [...] Nie wiedział, czy krzyknąć, aby się zatrzymali i zabrali but, czy pobiec za nimi. Wątpliwości rozstrzygnęła młoda dziewczyna objuczona papierowymi teczkami, która nie wiadomo skąd pojawiła się na lśniącym czystością korytarzu. Piękna, mogła być młodszą siostrą kobiety z banknotu dwudziestozłotowego. Miała tak samo nieruchomą twarz. Nie spojrzała na leżący but i nie zainteresowali jej oprawcy odchodzący w dal.
Piotr Mitzner Kogo zobaczysz w trawie?
Warto rozumieć to, co się mówi, a także to, co się śpiewa. Szczególnie to drugie, bo zręczna melodia potrafi zasłonić sens słów. Zwłaszcza, gdy wykonawcy mają kłopot z dykcją. Tak też jest z „nieoficjalnym”, jak się powiada, hymnem prawobrzeżnej Warszawy. To fokstrot, napisany około 1931 roku "Chodź na Pragę" Artura Golda do słów Tadeusza Stacha. [...] Jeśli nawet nie śpiewa się tej piosenki, a tylko nuci, warto pamiętać, jakie słowa czają się w melodii miłej dla ucha.
Krzysztof Bielawski Epistolariusz biblioteczny – listy do Hajduka (IV)
Ojciec, urodzony 21 stycznia 1934 roku, rozpoczął naukę jeszcze w wojennym Wilnie w 1941, gdzie uczył się po litewsku jako Stepanos Bielauskas i uczył się marnie. Już w Bydgoszczy, tata chodził do Szkoły Podstawowej numer 5, imienia św. Jana na ulicy nomen omen Świętojańskiej. [...] Kiedy i po co ojciec zaczął zbierać te mapy? W podstawówce? Jeszcze w Wilnie? Czy dopiero w liceum? Gdziekolwiek by to było, pozostaje pytanie, skąd zdołał je pozyskać? Czy rzeczywiście osobiście wydzierał je z niemieckiego leksykonu? Jeśli tak, to gdzie miał do niego dostęp i to taki, który pozwoliłby na takie barbarzyńskie praktyki? W tej chwili musi to pozostać tajemnicą i zagadką, a w przyszłości może stać się kanwą jakiejś opowieści, kto wie.
Adam Poprawa Mniejsze listy (3)
Mrożek miałby być mistykiem? A metafizykiem przynajmniej? [...] W 2023 nakładem Noir sur Blanc ukazały się "Zagadki bytu", pięknie wydana antologia Mrożkowskich opowiadań i stosownych rysunków. Z przyjemnością uchyliłbym kaszkietu przed autorem kolekcji (podejrzewam zresztą, że przed autorką), niestety, pod tym względem edycja pozostaje wierna tytułowi: zagadkowa. Na skrzydełku czytamy: „Wybór tekstów Sławomira Mrożka, w którym śmierć (cóż za niepraktyczna forma!), oniryczność i wątki metafizyczne splatają się w jeszcze jeden obraz Mrożkowego absurdu i przenikliwego spojrzenia na ludzką naturę”. Istotny i potrzebny zbiór, można by tylko – książka liczy nieco ponad dwieście stron dużego, przyjemnego druku, do tego sporo ilustracji – dorzucać kolejne teksty.
Warto również przeczytać...
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
„Księga Przyjaciół” jest czasopismem internetowym. Publikujemy w nim wiersze, szkice, wspomnienia, recenzje książek. Co tydzień „Księga” wzbogaca się o kolejne cztery wpisy zaprzyjaźnionych z nami autorów, którzy zechcieli podzielić się swoimi wrażeniami.

To, co zazwyczaj nazywamy przyjaźnią i przyjaciółmi, to są jeno znajomości i zażyłości zawiązane dla jakiejś okazji lub dogodności. W przyjaźni, o której mówię, zlewają się one i stapiają jedna z drugą w aliażu tak doskonałym, że zacierają i gubią bez śladu szew, który je połączył […]. „Bo to był on; bo to byłem ja”.
Michel de Montaigne

Autorzy
Cenimy państwa prywatność
Ustawienia ciastek
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.
Dostosuj Tylko wymagane Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek
Dostosuj zgody
„Niezbędne” pliki cookie są wymagane dla działania strony. Zgoda na pozostałe kategorie, pomoże nam ulepszać działanie serwisu. Firmy trzecie, np.: Google, również zapisują pliki cookie. Więcej informacji: użycie danych oraz prywatność. Pliki cookie Google dla zalogowanych użytkowników.
Niezbędne pliki cookies są konieczne do prawidłowego działania witryny.
Przechowują dane narzędzi analitycznych, np.: Google Analytics.
Przechowują dane związane z działaniem reklam.
Umożliwia wysyłanie do Google danych użytkownika związanych z reklamami.

Brak plików cookies.

Umożliwia wyświetlanie reklam spersonalizowanych.

Brak plików cookies.

Zapisz ustawienia Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek