HOME

Księga Przyjaciół

Katarzyna Kuczyńska-Koschany Pod tlenem – 55 sonetów (XXXVI)
Rilke i nowoczesność. Wielki temat. I szalenie trudny, gdyż ten szczególny symbolista, szczególny modernista ma w sobie lęk przed nowoczesnością: pisze, że „wielkie miasta nie są prawdziwe”, maluje osamotnienie i zagubienie Maltego w obcym mu Paryżu, pokazuje wszelkie zagrożenia mechanizacji życia i detabuizacji śmierci w cyklu duinejskim, podpisuje się pod słowami dalekiego mistrza i poprzednika – Friedricha Hölderlina – gdy ten oznajmia, że „poetycko mieszka człowiek na tej ziemi” (odkąd staliśmy się – my, ludzie – rozmową). A jednocześnie, jak Joyce czy Hofmannsthal, nie unika nowoczesnej poetyki epifanii, także tej, która miałaby przerażać.
Jakub Dolatowski Hydrografia
Nad potokiem spływającym z Roztok, umyśliłem sobie strugać z olszowych gałęzi – górskie strumienie są blankowane kurtynami olszy szarej – sześciopłetwe młynki wodne; to były ćwiczenia z cierpliwości, bo co i rusz musiałem zaczynać od początku, gdy cieniutką już niedoszłą płetewkę niezręcznie ciachnąłem w pół i trzeba było sięgnąć po kolejną gałązkę. Wsparte na widełkowatych podpórkach, te moje liszniańskie młynki kręciły łopatkami, gdy tylko jakoś udało mi się ustawić je w wąskich rynienkach, wypłukanych przez setki lat między twardszymi, piaskowcowymi warstwami karpackiego fliszu. Słuchałem chlupotu i cichego terkotu, gapiąc się w śmigające drewka, a czasem i w olszowe liście, niesione bystro przez wodę, choć na jej płaszczyźnie – nieruchome. Że to były siostry tybetańskich młynków, kręcących bezsłowne modlitwy dzięki wiatrom czy właśnie dzięki nurtowi wody, pomyślałem dopiero znacznie później.
Piotr Mitzner Duch ojca nie daje spokoju
Jeszcze jeden artykuł ojca z 1937 roku. W redagowanej przez siebie wówczas gazecie PPS, „Dzienniku Ludowym” zamieścił on latem cykl korespondencji „Dwa tygodnie w Paryżu” z Wystawy Światowej Expo 1937. Inne odcinki dotyczą wrażeń z pawilonów: niemieckiego, włoskiego i sowieckiego.
Krzysztof Bielawski Epistolariusz biblioteczny – listy do Hajduka (V)
Pawłowi Sczanieckiemu zawdzięczam przekonanie, że rozmowa i dyskusja są sztuką taką samą jak malarstwo czy muzyka, które wymagają czasu, wysiłku i wiedzy, by dojrzeć do stanu, w którym ich kultywowanie staje się wszechogarniającą przyjemnością, która podwaja i zwielokrotnia nasze światy. Że snucie opowieści w relacji, która jest przyjaźnią, przyjaźń tę wzmacnia, nawet jeśli niekiedy zarazem wystawia ją na próbę, i że zawsze warto tę próbę podjąć. Że w rozmowie jest różnica między plotkarską ciekawością i wścibstwem, a zainteresowaniem, które jest wyrazem szacunku. Że słuchanie w sztuce dyskusji jest tej sztuki oddechem. Że książki zasługują na miłość. Że czytać trzeba od deski do deski, ponieważ każdemu autorowi należy się szacunek, a każda książka została napisana „po coś”. Że kupować, gromadzić, studiować i znać trzeba przede wszystkim źródła, ponieważ interpretacje zwykle mają krótki żywot poddany chwilowym modom i poszukiwaniu poklasku. Że bywają ludzie, którzy czynią nas gorszymi i że trzeba ich unikać, o ile to możliwe.
Andrzej Stanisław Kowalczyk Odwiedziny. Rozmyślanie wielkopostne
śmierć musi być blisko / nocą stąpa cicho / przepatruje kąty uśpionego mieszkania / o tych z którymi będzie miała do czynienia / lubi wiedzieć coś więcej / omiata spojrzeniem grzbiety książek / nazwiska znajome chociaż nie z lektury [...] / dawniej ludzie więcej o niej myśleli / nie odwracali się do niej plecami / nie odgradzali jej od życia / dziś nawet na pogrzebach / nie wymawiają jej imienia / zmarłych odprowadza się na cmentarz / jak turystów na samolot / odlatują daleko i słuch o nich ginie
Krzysztof A. Worobiec Muzeum cz. 10 – Strych i ekspozycja etnograficzna. Życie bez prądu
Trudno nam dzisiaj wyobrazić sobie życie w dawnych czasach, na przykład sto lat temu, a tym bardziej jeszcze wcześniej, w „ciemnej epoce” przed epokowymi wynalazkami Edisona czy Łukasiewicza. W muzeum, na obszernym strychu, podzielonym drewnianymi przepierzeniami na trzy części, urządziliśmy ekspozycję związaną z życiem codziennym pod koniec XIX i na początku XX wieku. Tu najczęściej słyszymy westchnienia „jak dobrze, że nie żyjemy w tamtych czasach” czy „jak ciężko było kiedyś”. Wśród eksponatów jest wiele sprzętów lub urządzeń używanych w gospodarstwach domowych, ułatwiających życie codzienne, które… znamy i którymi posługujemy się nadal, choć już w wersji elektrycznej i automatycznej.
Irena Grudzińska-Gross Marta Petrusewicz – wielka praca przyjaźni
Dla Marty Petrusewicz najważniejsza była przyjaźń. Ogromnie ciekawił ją świat, związana była z wieloma krajami, w których mieszkała, oddana pracy intelektualnej i uczeniu, ale jej główną zasadą postępowania była troska o przyjaciół i lojalność wobec nich. A przyjaciół miała wielu, choć nie od razu zostawało się jej przyjacielem czy przyjaciółką. [...] Nawet na odległość Marta była z nami, była z każdym z nas, ale także z nami jako grupą. [...] Gdziekolwiek była, skupiała wokół siebie małą lub większą społeczność.
Elżbieta Lempp Galeria jednej fotografii (71)
Dzień rozpoczynałam od podlewania kwiatów. Najpierw pelargonie, w skrzynkach, za oknami. I zioła, w donicach, na dachu, pod oknem. To wtedy zjawiał się kot. Wracał ze swoich nocnych wypraw, do domu, naprzeciwko. Potem były rośliny na podwórku. Plus minus - pięćdziesiąt. W donicach: małe, średnie i wielkie jak drzewa. Te polewałam wężem. Rano i wieczorem. Przez cały lipiec.
Joanna Ugniewska Albert Camus we Włoszech
"Notatniki" wypełniają w znacznej mierze literackie projekty, lecz również podróże – szczególnie do Grecji i Włoch – mają w nich swój niebagatelny udział, stanowią niezmiennie doświadczenie wykraczające poza estetyczne doznania. Wydaje mi się, chociaż to całkiem subiektywna hipoteza, że doświadczenie Włoch usytuować można by pomiędzy dwoma zdaniami: pierwsze, zapisane jeszcze w Algierii, oddaje postawę Camusa wobec życia, która miała znaleźć we Włoszech swoje idealne ucieleśnienie: „Trzymam się świata każdym gestem, ludzi – całą wdzięcznością”; drugie, przeciwstawia milcząco Paryż temu, co oznaczało dla Camusa Południe, w geograficznym i kulturowym sensie: „Paryż, miasto, w którym słońce to luksus i trzeba mieć forsy jak lodu, by tu umrzeć; miasto, w którym nie uświadczysz drzewa bez konta w banku. Paryż, który chce dawać lekcje światu”.
Jan Zieliński Spod powieki (R)
"Afera teozofów" Tomasza Kroka. [...] Monografia, dotycząca siatki szpiegowskiej, zorganizowanej w powojennej Polsce przez przysłanego z Londynu majora Andrzeja Czaykowskiego, który zapłacił za to głową. Główna osobliwość tej sprawy wynika z tego, że Czaykowski, już przed wojną obracający się rodzinnie w kręgach teozoficznych, siatkę swą zbudował głównie dzięki kontaktom w tym środowisku. [...] Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że zamieszana w nią była zafascynowana teozofią Nina Andrycz, prywatnie żona Cyrankiewicza [...] Andrycz uważała się za uczennicę „Mistrza z Komorowa”, astrologa i ezoteryka Roberta Waltera, który w latach pięćdziesiątych trafił na dwa lata do więzienia śledczego na Mokotowie. Co więcej, członkinią siatki szpiegowskiej była Wanda Rzeczycka – masażystka i powiernica Niny Andrycz. [...] Marginalnie przewija się też przez książkę Józef Czapski.
Warto również przeczytać...
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
„Księga Przyjaciół” jest czasopismem internetowym. Publikujemy w nim wiersze, szkice, wspomnienia, recenzje książek. Co tydzień „Księga” wzbogaca się o kolejne cztery wpisy zaprzyjaźnionych z nami autorów, którzy zechcieli podzielić się swoimi wrażeniami.

To, co zazwyczaj nazywamy przyjaźnią i przyjaciółmi, to są jeno znajomości i zażyłości zawiązane dla jakiejś okazji lub dogodności. W przyjaźni, o której mówię, zlewają się one i stapiają jedna z drugą w aliażu tak doskonałym, że zacierają i gubią bez śladu szew, który je połączył […]. „Bo to był on; bo to byłem ja”.
Michel de Montaigne

Autorzy
Cenimy państwa prywatność
Ustawienia ciastek
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.
Dostosuj Tylko wymagane Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek
Dostosuj zgody
„Niezbędne” pliki cookie są wymagane dla działania strony. Zgoda na pozostałe kategorie, pomoże nam ulepszać działanie serwisu. Firmy trzecie, np.: Google, również zapisują pliki cookie. Więcej informacji: użycie danych oraz prywatność. Pliki cookie Google dla zalogowanych użytkowników.
Niezbędne pliki cookies są konieczne do prawidłowego działania witryny.
Przechowują dane narzędzi analitycznych, np.: Google Analytics.
Przechowują dane związane z działaniem reklam.
Umożliwia wysyłanie do Google danych użytkownika związanych z reklamami.

Brak plików cookies.

Umożliwia wyświetlanie reklam spersonalizowanych.

Brak plików cookies.

Zapisz ustawienia Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek