HOME

Księga Przyjaciół

Andrzej Stanisław Kowalczyk ***
podziwiałem roztropnych i wielkodusznych powierzali mi swoje rękopisy abym zrobił z nich dobry użytek to znaczy podarował je czytelnikom latami rozważałem cudze sprawy służba weszła mi w krew wierzyłem że wszystkie drogi stoją przede mną otworem może i tak było ale żadną z nich nie poszedłem zadowalając się czytaniem drogowskazów aż zrobiło się późno każdy ranek zapowiadał zmierzch
Jakub Dolatowski 19 kwietnia
Teraz już wiem, że ten, kto przy Zawalnej 58 miał sklep z nasionami dla ogrodu i na pole, z nawozami i ogrodniczymi narzędziami, ten, dla którego nie miałem nawet imienia (jak kiedyś, w podobnych poszukiwaniach, dla botanicznego słownikarza, Lejby Pawego, ofiary Zagłady) to był Fajwusz, czyli – Fajwel Szyk. [...] We czterech Szykowie handlowali też nasionami kilku gatunków drzew [...]. I właśnie te drzewa, których nasiona sto lat temu sypali klientom w kantorze na Zawalnej do papierowych torebek czy do płachty wyrwanej z gazety i zwiniętej w tutkę, któreś z tych drzew bez wątpienia, to jasne, rośnie do tej pory w Wilnie czy w okolicach.
Piotr Mitzner Lipowa 23
Z uniwersytetami było mu nie po drodze, ale wykładał na przykład w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej i przy okazji stworzył taką dziedzinę wiedzy, jak socjologia teatru. Pisał dobitnie i klarownie. W czasie wojny Aleksander Hertz znalazł się w Nowym Jorku, gdzie założył antykwariat, który prowadził do końca życia, a przy tym, zachęcony przez Jerzego Giedroycia wrócił do pisania, tak powstała jego fundamentalna książka "Żydzi w kulturze polskiej", ale też "Amerykańskie stronnictwa polityczne".
Jacek Hajduk Nad Owidiuszem (16)
La Toletta (wedle tradycji nazwa pochodzi od słowa "toleta", czyli mała deska, służąca za mostek do przejścia nad kanałem) to księgarnia obecna w tym samym miejscu i rękach tej samej rodziny od 1933 roku. Zaczynała jako punkt sprzedaży podręczników, by z czasem stać się schronieniem dla czytelników z prawdziwego zdarzenia. Dziś jest to miejsce niemal legendarne: nie tyle szuka się tu książek, ile pozwala się im odnaleźć siebie. La Toletta – tu Wenecja przemawia nie przez wodę i kamień, lecz przez papier i druk. I pamięć.
Przemysław Pawlak Portret Juliusza Balickiego
"Kraj lat dziecinnych" – okazuje się – ma istotny związek z portretem niezidentyfikowanego mężczyzny, który kilka dni temu zauważyłem w ofercie warszawskiego domu aukcyjnego. Niepozorny obraz pędzla Stanisława Daczyńskiego (1856–1941), datowany około 1913 roku, opisany był lakonicznie: „olej, tektura; 67,5 x 50 cm; sygn. wraz z dedykacją p. g.: Kochanemu D... J... B... / od wujka 25/8 1913”. Zdziwiłem się, że tak niewiele udało się ustalić na temat dzieła – bądź co bądź – ucznia Jana Matejki, wziętego pejzażysty, twórcy polichromii i ceramiki, nagradzanego medalami na wystawach sztuki w Krakowie, a nawet na Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 roku. Zagadka zdała mi się warta poszukiwawczego wysiłku.
Krzysztof A. Worobiec Muzeum cz. 11 – Sprzęty z lamusa
Położenie z dala od cywilizacji, a co za tym idzie, ograniczona podaż (ale też ilość gotówki) sprawiały, że dawniej, jeszcze pod koniec XIX i na początku XX wieku, mieszkańcy mazurskich wsi (ale także innych regionów Polski) musieli być samowystarczalni. Dotyczyło to nie tylko produkcji żywności, ale również wyrobu odzieży oraz podstawowego sprzętu i narzędzi. W „ciemnej erze” bez prądu, w gospodarstwach domowych na Mazurach używano wielu „sprzętów AGD” , które z czasem stały się przestarzałe, wyszły z użycia, a obecnie zostały zapomniane, czyli trafiły do lamusa. Niekiedy w przenośni, a w naszym wypadku dosłownie - wiele z nich pokazujemy w muzeum, na strychu chaty warnowskiej i spichlerzyku.
Krzysztof Bielawski Epistolariusz biblioteczny – listy do Hajduka (VII)
Maciek [Rychły] zagrałby fugę na wszystkim, od patyków po odkurzacz. Dlatego książka ta jest czymś znacznie więcej – jest historią kultury, w której można „zagrać” (dosłownie) obraz flamandzkiego malarza, inskrypcję, papirus, i w której artystyczna wrażliwość i czułość to nie tylko Chopin pod wierzbą w Łazienkach, ale też muzyka oceanu na jakiejś zapomnianej przez boga wyspie, wyśpiewywana od niepamiętnych pokoleń przez jej mieszkańców w języku, którym już nikt nie mówi i na instrumentach, o których więcej wiedziałby małpolud niż jakikolwiek teoretyk i historyk sztuki. To jest zupełnie Homerowy "nostos" do początków wszystkiego, do Itaki dźwięków, w których zapisana jest istota naszej tożsamości.
Jan Maria Kłoczowski „Pecunia non olet” czyli kłopot nad zatoką Palma
W muzeum Fundacji Marcha, a przede wszystkim w Palau March, mogliśmy wspólnie z An obejrzeć kilka naprawdę dobrych obrazów i grafik, a także rzeźb, które zdobią dziedziniec pałacu. Henry’ego Moore’a czy Rodina nikomu rekomendować nie trzeba. [...] Z czym więc miałem kłopot? Otóż obejrzawszy to wszystko i dowiedziawszy się co nieco o Marchu zastanawiałem się, czy wykorzystywanie dzieła sztuki do oczyszczania publicznego wizerunku jest po prostu uczciwe. Zarówno wobec twórców tych dzieł, jak i tych, którzy je oglądają. [...] Ale historię Juana Marcha opowiadam tu także – a może przede wszystkim – dlatego, że gdyby jego przemytniczą działalność opisać jeszcze bardziej szczegółowo, z dużo większą maestrią, mógłby to być przyczynek do kolejnego rozdziału "Brewiarza śródziemnomorskiego", podarowanego nam przez Predraga Matvejevicia.
Łukasz Garbal Wańkowicz o patriotyzmie krytycznym
Esej Wańkowicza z lat walk o niepodległość mógłby być lekturą podstawową na lekcjach patriotyzmu krytycznego [...]. Tradycję trzeba przyjąć nie wybiórczo, lecz w całości – i na niej się uczyć, bo „wszyscyśmy potomkami przodków naszych: ich grzechy w dziedzictwie i na nas spadają, a ich cnoty i w naszych piersiach drzemią”. Krytyczne spojrzenie na historię własnego narodu było dla młodego Wańkowicza koniecznością, którą porównywał do troski o obumierające drzewo. Młode pokolenie Polaków przypominało zaszczepkę „na zmurszałym pniu starego dębu”. Młode ziele – jeszcze nie na kraterze.
Przemysław Pawlak Wielkanoc Henryka Jasieńskiego
W 1958 r. w Krakowie Henryk Jasieński zredagował ostateczną wersję pierwszej części swoich "Wspomnień”, ponownie sięgając pamięcią do lat 1894–1895. W rozdziałach 10. i 12. opisał przedświąteczną podróż z Warszawy do dziadków Łabęckich, którzy mieszkali w Lublinie. Była to dla niego wyprawa do zapachów, smaków, wielkanocnych zwyczajów i wzruszeń dawno już minionej epoki.
Warto również przeczytać...
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
„Księga Przyjaciół” jest czasopismem internetowym. Publikujemy w nim wiersze, szkice, wspomnienia, recenzje książek. Co tydzień „Księga” wzbogaca się o kolejne cztery wpisy zaprzyjaźnionych z nami autorów, którzy zechcieli podzielić się swoimi wrażeniami.

To, co zazwyczaj nazywamy przyjaźnią i przyjaciółmi, to są jeno znajomości i zażyłości zawiązane dla jakiejś okazji lub dogodności. W przyjaźni, o której mówię, zlewają się one i stapiają jedna z drugą w aliażu tak doskonałym, że zacierają i gubią bez śladu szew, który je połączył […]. „Bo to był on; bo to byłem ja”.
Michel de Montaigne

Autorzy
Cenimy państwa prywatność
Ustawienia ciastek
Do poprawnego działania naszej strony niezbędne są niektóre pliki cookies. Zachęcamy również do wyrażenia zgody na użycie plików cookie narzędzi analitycznych. Więcej informacji znajdą państwo w polityce prywatności.
Dostosuj Tylko wymagane Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek
Dostosuj zgody
„Niezbędne” pliki cookie są wymagane dla działania strony. Zgoda na pozostałe kategorie, pomoże nam ulepszać działanie serwisu. Firmy trzecie, np.: Google, również zapisują pliki cookie. Więcej informacji: użycie danych oraz prywatność. Pliki cookie Google dla zalogowanych użytkowników.
Niezbędne pliki cookies są konieczne do prawidłowego działania witryny.
Przechowują dane narzędzi analitycznych, np.: Google Analytics.
Przechowują dane związane z działaniem reklam.
Umożliwia wysyłanie do Google danych użytkownika związanych z reklamami.

Brak plików cookies.

Umożliwia wyświetlanie reklam spersonalizowanych.

Brak plików cookies.

Zapisz ustawienia Akceptuj wszystko
Ustawienia ciastek